Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2013/14 & 2014/15 Home

1
2
3
4
5
6
7
8
9
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaLegia Warszawa
Sezon2013/14
2014/15
ModelHome
ProducentAdidas
Numer kat.G72110
RodzajMeczowa

Udało mi się zdobyć mega komplet koszulek Legii z sezonów 2013/14 i 2014/15, dzięki któremu będę mógł Ci pokazać wiele różnic i ciekawostek 🙂

Posiadam model domowy i wyjazdowy, które różnią się od siebie… w zasadzie wszystkim! Jedna z nich jest meczówką, a druga repliką. Ze sponsorem lub bez. Długi rękaw i krótki, co w tym przypadku akurat jest ważne. No i jedna pochodzi z jednego sezonu, a druga z drugiego, tylko… skąd ja to wiem, skoro te koszulki obowiązywały przez 2 sezony, jak to się przy Łazienkowskiej przyjęło? I nie jest to data produkcji koszulki 😉

Tu widzisz wersję domową, jednak wyjazdówkę również znajdziesz na moim blogu. Ta sztuka jest niekomercyjną wersją meczową, czyli dokładnie taką w jakich grali piłkarze. Nie kupiłbyś jej w sklepie. Jeżeli już obejrzałeś jej zdjęcia, to widzisz napis „Climacool”, a nie „Adizero” w miejscu technologii wykonania, więc zapewne myślisz – niby dlaczego to jest meczówka, skoro Climacool to były repliki? I to jest świetne pytanie, bardzo dobrze, że je zadajesz. Otóż… nie wszystkie zespoły otrzymują koszulki wykonane w wersjach meczowych. Raczej jest to przywilej dla dużych i bogatych zespołów, zaś w tych mniejszych, piłkarze grają w koszulkach takich jak… noszą kibice. Można nawet użyć skrótu myślowego i powiedzieć, że „piłkarze grają w replikach”.

Oczywiście, nie do końca tak jest. Prawdą jest, że piłkarze biegają dokładnie w tym samym co kibice mają na trybunach, gdyż poziom technologiczny jest ten sam, jednak mimo to najczęściej producent i tak wydaje coś w stylu „replikowej wersji meczowej” lub lepiej pisząc „wersję meczową wykonaną jak replika”. Jak widać, Legia Warszawa nie otrzymywała wersji meczowych, gdyż zapewne była w oczach Adidasa zbyt małym klubem na to.

Dlaczego natomiast jestem w stanie powiedzieć, że to jest meczówka i skąd to wiem, skoro jest identyczna jak replika? Mam na to kilka dowodów. Po pierwsze papierowa metka. Jest na niej dopisek „PL” co oznacza „Player Longsleeve”. Albo dobra, rozkoduję dla Ciebie cały ciąg znaków: LWA HA JSY PL -> Legia Warsaw Home/Away Jersey Player Longsleeve. Jest tu więc bezpośrednie wskazanie na wersję meczową, gdyż na replikach ze sklepu nie znajdziesz dopisku „PL” lub np. samego „P” w przypadku koszulki na krótki rękaw.

Kolejnym dowodem na to jest brak sponsora głównego. Sprawdziłem i do sprzedaży nie zostały wprowadzone koszulki bez sponsora, a do klubu się takowe dostarcza. Po co? Na różne wypadki i przypadki. Zdarza się że zespół zagra mecz z innym sponsorem lub nadrukiem np. organizacji charytatywnej i co wtedy? Kit man bierze koszulkę, przygotowuje ją do meczu i gotowe. Nie trzeba nagle kombinować i zawracać głowę producentowi, że no słuchajcie, ale wyszła taka sytuacja i potrzebowalibyśmy koszulek bez sponsora, no bo wiecie, to i tamto. Ile – pyta producent? 10 tysięcy sztuk? 20 tysi? Nie no, tak z… 15, bo 11 zagra, 3 z ławki i żeby jedna w zapasie była 😀 Lub zdarza się sytuacja, że jedzie się na mecz do kraju, w którym ten sponsor jest zakazany – zdarza się w przypadkach np. zakładów bukmacherskich. Klub zawsze powinien mieć w zanadrzu wersję bez sponsora.

Mam jeszcze trzeci argument na to, że jest to wersja meczowa. Przejrzałem wszystko co mogłem, skontaktowałem się z wieloma ludźmi i słuchaj, ten model w ogólnej sprzedaży nie był dostępny z długim rękawem. Domówka z tych sezonów dla kibiców była tylko na krótki rękaw. 3:0 dla mnie, czyli to meczówka 😉

To teraz skąd wiem, że używana była w pierwszym z dwóch sezonów? Zdradza to pewien detal, dzięki któremu (bardzo możliwe) byłem w stanie ją zdobyć – gwiazdka nad herbem. Sezon 2013/14 zakończył się zdobyciem mistrzostwa i było to 10-te zwycięstwo dla Legii Warszawa. Dziesięć mistrzostw, zgodnie z regulaminem, pozwala posiadać złotą gwiazdkę nad herbem. Zaś ta ma jeszcze srebrną! Podejrzewam, że ze względu na ten fakt, pewien nakład koszulek nie mógł być wykorzystany w kolejnym sezonie i nadstawiając ucha tu i tam, zdobyłem oto taką sztukę.

I czyż to nie jest piękna koszulka, która uczy i edukuje? Ba! Jest jeszcze piękniejsza, gdy spojrzy się na jej historię. Wspomniałem już, że w pierwszym z dwóch sezonów wygrali Ekstraklasę, ale do tego jeszcze wywalczyli awans do ligi Europy, a niewiele brakło aby grać w Lidze Mistrzów. W ostatniej rundzie eliminacji grali ze Steauą Bukareszt. Dwukrotnie zremisowali – 1:1 w Bukareszcie i 2:2 w Warszawie. Dzięki większej liczbie bramek na wyjeździe, do fazy grupowej LM awansował zespół z Rumunii.

Sezon 2014/15 to również niesamowita historia. Legia po raz kolejny próbowała swoich sił w drodze do Ligi Mistrzów. W trzeciej rundzie wpadli na Celtic. Pierwszy mecz przy Łazienkowskiej wygrali 4:1. Pojechali na rewanż do Glasgow i przypieczętowali awans pokonując Szkotów 2:0. Jednak… w meczu zagrał nieuprawniony zawodnik, co umknęło sztabowi szkoleniowemu Legii. W 86. minucie meczu rewanżowego na boisku pojawił się Bartosz Bereszyński. Obrońca w ubiegłym sezonie, w meczu z Apollonem Limassol otrzymał czerwoną kartkę i 3 mecze zawieszenia. Tamten mecz z Celticiem był dla Legii czwartym, ale… Bereszyński nie został zgłoszony na pierwszy dwumecz, a przepisy jasno mówiły, że piłkarzowi nie zgłoszonemu do danych rozgrywek kara się nie anuluje. Nie miał więc prawa zagrać w dwumeczu z Celticiem i UEFA za mecz rewanżowy przyznała Szkotom walkower. Zrobiło się więc 4:4 w dwumeczu, ale dzięki bramce na wyjeździe, awansował Celtic.

Legia spadła więc do ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy, gdzie pokonała FK Aktobe. W grupie L zagrali przeciwko takim zespołom jak Sporting Lokeren, Trabzonspor oraz Metalist Charków. Legioniści swoją formą zaskoczyli wszystkich – wygrali 5 z 6 meczów, a więc zdobyli 15 punktów i z pierwszego miejsca awansowali do fazy play-off. Na wiosnę nie mieli jednak szczęścia, bo zamiast trafić na słabszy zespół z drugiego miejsca, los przydzielił im spadkowicza Ligi Mistrzów – Ajax Amsterdam. Holendrzy wygrali dwumecz 4:0, a 3 z bramek zdobył Arkadiusz Milik.

Dodatkowo Legia była o włos od powtórzenia sukcesu i wygrania mistrzostwa Polski. Sezon ligowy skończyli mając o 1 punkt mniej niż Lech Poznań. Za to w Pucharze Polski dotarli do finału, gdzie spotkali się właśnie z „Kolejorzem”. Rewanż był udany, gdyż wygrali to spotkanie 2:1.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarz do “2013/14 & 2014/15 Home”