2014/15 Home

1
2
3
4
5
6
7
8
9
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaSerbia
Sezon2014/15
ModelHome
ProducentUmbro
Numer kat.76496U-KIT
RodzajReplika

Oj długo szukałem tego modelu. Jest piękny. To jedna z najładniejszych domówek Serbów. Jednak, co ważniejsze, właśnie w nim odjumaniły się takie rzeczy, że aż głowa mała.

Serbii zabrakło na mundialu w Brazylii, więc trykot został przygotowany na kampanię eliminacyjną do EURO 2016 we Francji. Te zaś dla Serbii zaczęły się tragicznie. W październiku 2014 roku, najpierw jechali na mecz do Armenii, a następnie gościli u siebie Albanię. Ormianie postawili tak twarde warunki gry, że dopiero w samej końcówce meczu Zoran Tosić zdobył wyrównującą bramkę i uratował punkt. Ba! Kilka minut wcześniej gospodarze zmarnowali karnego, więc mogli prowadzić 2:0, a wtedy Serbia wracałaby bez punktu.

Mało kto się spodziewał, że w drugim spotkaniu emocje będą o wiele większe. Z takim wyjątkiem, że nie były one… sportowe. Bałkany to gorąca krew. Dobrze o tym wiemy. Kilka lat wcześniej od Serbii odłączyło się Kosowo, które zostało uznane przez większość świata jako niepodległy kraj. W Serbii obwiniano o to Albanię, gdyż ponad 90% mieszkańców Kosowa było właśnie mniejszością albańską. Od tamtego czasu stosunki między tymi krajami był napięte, a ludność… przejawiała otwarcie nienawiść względem siebie. Można było spodziewać się więc kilku czerwonych kartek i łamania nóg. To co się wydarzyło przeszło wszystkie wyobrażenia.

Około 42. minuty meczu, przy stanie 0:0, nad boiskiem pojawił się dron z pro-albańską flagą. Kibice odpalili race, a dron leciał coraz niżej i niżej. Sędzia Martin Atkinson był więc zmuszony zatrzymać grę.

W końcu dron obniżył swój lot tak bardzo, że flaga znalazła się w zasięgu rąk piłkarzy znajdujących się na murawie. Wtedy to Stefan Mitrović, a więc zawodnik gospodarzy, podskoczył i złapał transparent.

Gdy tylko to zrobił i próbował ściągnąć na ziemię także drona, w mgnieniu oka doskoczyli do niego piłkarze reprezentacji Albanii. Tak jakby wróg chciał zbezcześcić ich mienie. Kilkukrotnie oglądałem tę sytuację i nie dostrzegłem u Serba złych intencji. Po prostu chciał to ściągnąć z boiska, aby można było kontynuować mecz. Nie rzucił tej flagi pod nogi i jej nie deptał, co byłoby od razu oznaką pogardy. Mimo tego piłkarze Albanii nie wytrzymali. Rzucili się na Serba, a to wywiązało regularną… bitwę na pięści!

Na boisko wbiegły całe ławki rezerwowych i rozpoczęła się naparzanka. Po chwili trybuny zaczęły ryczeć na głos hasła w stylu „Ubij ubij Spitara” (zabij zabij Albańczyka). Na murawę zaczęli wbiegać pojedynczy kibice, aby pomóc swoim piłkarzom okładać rywali w zasadzie tym co było pod ręką.

Sędzia miał tylko jeden wybór w obliczu narastającego niebezpieczeństwa i napięcia. Po krótkiej konsultacji nakazał piłkarzom zejść do szatni. Reprezentacja Albanii w zasadzie biegła do tunelu, gdyż goniła ich już gromada rozwścieczonych kiboli, których próbowali powstrzymać serbscy piłkarze.

Mecz został przerwany i nikt już tego wieczora nie pojawił się na boisku. UEFA przyznała walkower Serbii, ale jednocześnie ukarała ich odjęciem trzech punktów. Dodatkowo obie federacje zostały ukarane grzywnę wynoszącą po 100 tysięcy euro. Dodatkowo Serbia dwa kolejne mecze domowe miała rozegrać bez kibiców. Można więc powiedzieć, że był to mecz, w którym obie drużyny zdobyły po 0 punktów.

Jednak obie federacje złożyły apelacje do UEFA. Ta po ponownym rozpatrzeniu sprawy, i przede wszystkim wzięciu pod uwagę faktu, że mecz nie był możliwy do dokończenia z winy Serbów, a nie Albanii, odwróciła wynik walkoweru. Finalnie więc Albania wygrała tamto spotkanie 3:0 i dopisała sobie 3 punkty w tabeli. Podtrzymano jednak wszystkie inne kary, przykładowo takie jak odjęcie trzech punktów gospodarzom tamtego „widowiska”. Dlaczego? Uzasadnienie było takie, że obowiązkiem Serbii było zapewnić bezpieczny przebieg meczu, a piłkarze gości zostali napadnięci przez kibiców oraz… jednego stewarda. Nie dopełnili więc obowiązku i mimo, że to piłkarze Albanii zaczęli zadymę, dostali walkowera. Jak się później okazało, te punkty dały im bezpośredni awans na Mistrzostwa Europy we Francji, co było historycznym wynikiem dla tego kraju.

Ten model był świadkiem dantejskich scen. Ba! Był gospodarzem tamtego wieczoru. To co się działo, przeszło ludzkie pojęcie. W kilka minut fronty walki zmieniały się kilkukrotnie. Najpierw drużyny okładały się pięściami wzajemnie, potem do akcji wkroczyli kibice którzy pomagali swoim, a Ci zorientowawszy się co się dzieje, zaczęli bronić swoich rywali przed własnymi kibicami. Bareja by tego nie napisał. Ach ta gorąca bałkańska krew.

Jeżeli miałbym podać najciekawsze wydarzenie jakie miało miejsce w tym pięknym trykocie, byłaby to ta zadyma. Gdyż piłkarsko Serbia radziła sobie gorzej niż w walce na pięści. Poza remisem z Armenią, wygrali tylko 2 mecze. Najpierw 2:0 właśnie z Ormianami, a potem, również 2:0 ograli… Albanię na ich terytorium, gdzie obie bramki zdobyli w trakcie doliczonego czasu gry. Siedem punktów minus trzy za karę, dało im 4 oczka w 10 meczach. W grupie wyprzedzili tylko Armenię.

Czy masz jeszcze jakieś wątpliwości, dlaczego chciałem mieć tę koszulkę w szafie? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Warning: Undefined array key 0 in /home/platne/serwer40541/public_html/tianse17.com/wp-content/plugins/cardoza-facebook-like-box/cardoza_facebook_like_box.php on line 1025