2019/20 Third

1
2
3
4
5
6
7
8
9
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaReal Madryt
Sezon2019/20
ModelThird
ProducentAdidas
Numer kat.EH5128
RodzajReplika

Ten kolor był dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Real Madryt zawsze kojarzył mi się z wieloma kolorami, gdyż grali w przeróżnych barwach – biały, czarny, niebieski, granatowy, fioletowy, ciemna zieleń, róż, czerwony, pomarańczowy, a nawet… żółty! Jednak takiej miętówki to się nie doszukałem. Zaintrygowało mnie to na tyle mocno, że kupiłem ten model, aby spróbować odkryć jego historię i oczywiście, to co najważniejsze, zachować 🙂

Z odnalezieniem źródła idei użycia tak nieszablonowego koloru, poszło tak średnio, o ile nie słabo. Po prawdzie, to nie znalazłem żadnego wiarygodnego źródła, które mówiłoby cokolwiek sensownego. Dosłownie wszędzie ten trykot był opisywany jako symbol ewolucji, tworzenia nowej przyszłości i budowania historii. Trochę wyświechtane, tak jak „rozwój w młodym i dynamicznym zespole” w ofercie pracy. Widzisz takie ogłoszenie i wiesz, że jak znajduje się tam ten zapis, to znaczy, że… pracodawca nie miał co wpisać. I takie też odniosłem pierwsze wrażenie w kontekście tej koszulki. Nie wiedząc więc co mam napisać i o tym sądzić, zostawiłem ten opis na 2 dni, aby dać sobie czas na próbę wcielenia się w projektanta.

Próba znalezienia czyjegoś motywu najczęściej jest przestrzelona, ale wpadł mi do głowy jeden pomysł. Real był potrójnym zdobywcą LM z rzędu(2016-18), a z klubu odeszli Zidane i Cristiano Ronaldo. W sezonie 18/19 zespół radził sobie słabo. Mieli aż trzech managerów! W klubie dobiegła końca pewna era, co było widać w sezonie, podczas którego wykonywany był ten projekt. Być może projektant chciał użyć zupełnie nowego koloru, aby w taki symboliczny sposób podkreślić zupełnie nowy rozdział historii, który „Królewscy” musieli napisać?

Doszukałem się w niej również nawiązania w stylu retro – do pierwszych modeli jakie Adidas produkował od 1998 roku, gdy rozpoczął współpracę z Realem Madryt, przejmując zespół z rąk Kelme. Wtedy to kilka modeli było obarczonych właśnie takim dużym i masywnie wyglądającym kołnierzem typu V. W ten sam sposób zainspirowano się zakończeniem rękawów. Ta koszulka jest więc nieco dziwną hybrydą – ma klasyczny kształt z elementami koszulek z XX wieku, ale jednocześnie wprowadza zupełnie nowy kolor.

Jak zatem wyglądał sezon w wykonaniu „Królewskich”? Czy ta ewolucja w przyszłość stała się faktem i napisali historię? Po części opowieść tamtego sezonu napisała się sama – pandemia spowodowała pierwszą od kilkudziesięciu lat przerwę w rozgrywkach. Jakby nie patrzeć, to zawsze atut koszulek z tamtego sezonu. Jednak godna zapamiętania historia potrzebuje bohaterów i tym razem tacy się znaleźli. Real Madryt w tym szalonym sezonie sięgnął po mistrzostwo kraju, wyprzedzając FC Barcelonę o 5 punktów.

Tak samo intrygująco jak wygląda kolor tej koszulki, ułożyła się klasyfikacja strzelców w La Liga. „Królewscy” mieli dwóch zawodników w pierwszej dziesiątce najlepszych strzelców. Na drugim miejscu uplasował się Karim Benzema z 21 golami. 10 miejsce zajął… Sergio Ramos! Tak, środkowy obrońca. Jak często zdarza się, że w tak silnej lidze, tak wielkim zespole, który zdobywa mistrzostwo kraju, drugim najlepszym strzelcem w zespole jest środkowy obrońca? Zaryzykuję odpowiedź, że tak często, jak widzimy miętowe koszulki na boiskach ;p Hiszpan trafił do siatki aż 11 razy.

Real Madryt wygrał jeszcze Superpuchar Hiszpanii, który był rozgrywany w nowej formie. W mini-turnieju składającego się z półfinałów i finału brały udział 4 zespoły – mistrz, wicemistrz oraz finaliści Pucharu Hiszpanii. Pikanterii dodawał fakt, że mecze były rozgrywane w Arabii Saudyjskiej. W pierwszym starciu „Królewscy” pokonali Valencię 3:1, a drużyna ubrała właśnie te miętowe koszulki. Finał to derby Madrytu. Bramki nie padły w regulaminowym czasie gry, ani w dogrywce. Serię rzutów karnych 4:1 wygrał Real, stając się tym samym zdobywcą pierwszego Superpucharu rozgrywanego w nowej formule.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *