Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2008 Home

1
2
3
4
5
6
7
8
9
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaPolska
Sezon2008
ModelHome
ProducentPuma
Numer kat.733995-13
RodzajReplika

Ta koszulka niewątpliwie na zawsze zapisała się w historii polskiej piłki. Została stworzona na Mistrzostwa Europy w 2008 roku. Na pierwsze EURO w historii “Biało-Czerwonych”. Jednak… na ogół ten design nie kojarzy się zbyt dobrze, a o tym trykocie nie mówi się zbyt ciepło. Dlaczego?

Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, bez większego zaskoczenia, turniej w wykonaniu Polaków był… krótko mówiąc słaby. Przed pierwszym meczem połowa kraju widziała już mistrzów i organizowała paradę zwycięstwa, a druga połowa awans z grupy wzięła w ciemno. Cóż, Austria jako gospodarz to na pewno 3 punkty, Chorwatów też się pyknie, a z Niemcami to remis i wychodzimy. Znany scenariusz, nie? Tak dobrze jak to, co się później w rzeczywistości dzieje. Na dzień dobry zostaliśmy przywitani przez Niemców dwoma bramkami. Polski akcent był taki, że oba trafienia należały do Podolskiego i dwukrotnie asystował mu Klose.

Drugi mecz to emocjonalna jazda bez trzymanki. Król Artur Boruc bronił dostępu do bramki niczym stado lwów. To jak Austriacy nacierali było aż nie do pomyślenia. Gdyby każdy piłkarz dał z siebie tyle w tamtym meczu co Boruc, to faktycznie sam poszedłbym szykować tę paradę triumfu. I mimo takiego przebiegu gry, to Polska strzeliła bramkę, ale… jest tutaj aż kilka “ale”. Po pierwsze strzelił ją Brazylijczyk, który został sztucznie naturalizowany – Roger. Po drugie, bramka padła ze spalonego. Roger w momencie podania był na pozycji spalonej, więc gol nie powinien być uznany. I to był pierwszy w historii gol Polski na turnieju rangi Mistrzostw Europy. Ba! To jedyna bramka zdobyta na tym turnieju, bo Chorwaci pokonali Polskę 1:0. I przyznaj sam, jak tu… coś takiego lubić?

Mecz z Austrią był pierwszym spotkaniem rozegranym w tej białej koszulce na EURO. Z Niemcami zagraliśmy w wyjazdowych czerwonych trykotach. Tak więc to właśnie ten domowy model jest świadkiem i nośnikiem tej dość (moim zdaniem) niechlubnej dla Polski historii. Do tego umowa z Pumą kończyła się wraz z końcem 2008 roku, a nowym sponsorem została firma Nike, więc koszulki używano tylko w roku 2008.

Jeśli chodzi o budowę koszulki, to jest ona bardzo fajna. Koszulka nie składa się z przewiewnego materiału, tylko wręcz z siateczki. Bardziej to przypomina kolczugę, aniżeli zbroję, jeśli mogę odnieść się do takiego porównania. Na przodzie siateczka ma dwie warstwy, zupełnie od siebie oddzielone. W skali produkcji koszulek, jest to dość unikatowe wykonanie, za co duży plusik dla Pumy.

Na koniec dodam jeszcze, że ten model jest w Polsce bardzo często mylony z koszulką na niższym poziomie, czyli t-shirtem. W jaki sposób dość prosto rozpoznać z jaką koszulką mamy do czynienia? W przypadku tego modelu są to dwa aspekty:

  • metka w kołnierzu – repliki i meczówki mają napraskę w kołnierzu. T-shirt ma materiałową prostokątną metkę.
  • zakończenie rękawów – wersja meczowa oraz replika mają rękawy zakończone czerwoną obwódką. Natomiast t-shirty tego elementu nie posiadały, co się bardzo mocno rzuca w oczy i zmienia odbiór tegoż trykotu.

Co Ty sądzisz o tym trykocie? Mimo iż niezbyt przypada mi historia, która się w niej wydarzyła, to właśnie jako świadka i nośnik tej historii bardzo mi się podoba i chętnie ją zachowam w stanie nienaruszonym, aby zawsze można było wrócić do 2008 roku i dotknąć tej historii dokładnie taką, jaką była 🙂

Is this a helpful article? Share it! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *