2018/19 Home

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaMiddlesbrough FC
Sezon2018/19
ModelHome
ProducentHummel
Numer kat.MIDADTHLS18
RodzajReplika

Hummel po wielu latach powrócił na Riverside Stadium, gdyż był to pierwszy sezon od 1986/87, gdy duńska firma ponownie uszyła trykoty dla „Boro”. I trzeba przyznać, że zrobili to z klasą! Dość prosty, jednak z drugiej strony elegancki design ze świetnie dobraną kolorystyką zrobił robotę. Trykot wygląda świetnie 👌

Na szczególne uznanie zasługuje wnętrze kołnierza. Znalazły się tam słowa piosenki „Infant Hercules”, którą napisał Joe Hammill – muzyk najbardziej znany z czasów współpracy z zespołem Cattle & Cane. Dlaczego akurat ten utwór i skąd pomysł na niego? Historia sięga aż do 1862 roku, gdy to Middlesbrough było sercem rewolucji przemysłowej. Wtedy to wiktoriański minister William Gladstone, podczas wizyty w mieście, nazwał je najmłodszym angielskim dzieckiem przedsiębiorczości – niemowlęciem, ale niemowlęciem Herkulesem, poprzez użycie słów:

Kilkanaście lat później, w 1876 roku, powstał klub piłkarski, który miał być symbolem zjednoczenia całego regionu. W 2018 roku Joseph Hammil napisał piosenkę, która nawiązuje do czasów rewolucji. Nawet okładka utworu została idealnie dopasowana, gdyż przedstawia smutną rycinę miasta przemysłowego, aby oddać klimat tamtych czasów.

Autor piosenki nie przypuszczał, że jego utwór zostanie wyróżniony w taki sposób. Sam klub opisał go jako „lifelong supporter”, a więc człowieka, który kibicuje „Boro” przez całe życie. Joseph powiedział między innymi, że nadrukowanie słów jego piosenki na koszulce „Boro” jest prawdziwym zaszczytem i nie spodziewał się tego, gdy tworzył jej słowa. Fanom Middlesbrough ta inicjatywa bardzo przypadła go gustu, a utwór stał się niemal nieśmiertelny, gdyż został wpisany w każdą domową koszulkę klubu. Drodzy Państwo z firmy Hummel – chapeau bas!

Jednak sezon 2018/19 był pechowy dla Middlesbrough, gdyż dwa razy otarli się o coś, dzięki czemu klub postrzegałby sezon za naprawdę udany. Zaczęło się od Pucharu Ligi. „Boro” miało wiele szczęścia w losowaniu i… na boisku. W pierwszych trzech rundach trafili na Notts County, Rochdale AFC i Preston North End. Dwukrotnie awansowali po serii rzutów karnych, gdyż w regulaminowym czasie gry udało im się pokonać 2:1 tylko Rochdale.

W kolejnej rundzie fart jakby lekko się skończył, gdyż trafili na Crystal Palace, czyli zespół z Premier League, ale… wygrali 1:0 i zameldowali się w ćwierćfinale. Gdy wszyscy myśleli, że szczęście zostało już wyczerpane, los dał im za przeciwnika Burton Albion! „Boro” byli o krok od półfinału rozgrywek, ale… tego kroku nie zrobili. Przegrali na własnym boisku 0:1 i nie znaleźli się wśród takich zespołów jak Manchester City, Tottenham Hotspur czy Chelsea FC.

Niestety, losowanie Pucharu Ligi wyczerpało limit szczęścia na amen, gdyż w Championship zabrakło im dosłownie jednego punktu, aby załapać się na walkę o awans do Premier League. Middlesbrough skończyło na 7 lokacie mając o 1 oczko mniej od Derby County.

Tak więc, klub dwa razy był o krok od czegoś, co mogłoby sprawić, że wszyscy patrzyli by na tamten sezon w nieco inny sposób, a największym wydarzeniem nie byłby powrót Hummela 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *