Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2011/12 Home

1
2
3
4
5
6
7
8
9
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaManchester City
Sezon2011/12
ModelHome
ProducentUmbro
Numer kat.72667U
RodzajReplika

Dla mnie, jako fanatyka „Czerwonych Diabłów”, jest to jedna z najboleśniejszych koszulek w historii. Pamiętasz co miało miejsce w sezonie 2011/12?

Losy mistrzostwa rozstrzygały się w ostatniej kolejce pomiędzy dwoma klubami z Manchesteru. W 90. minucie spotkania „Obywatele” przegrywali z QPR 1:2, zaś zespół Fergusona prowadził z Sunderlandem 1:0. Drużyna z Old Trafford dowiozła taki wynik i uzbierała na swoim koncie 89 punktów. Gdyby wynik utrzymał się także w drugim spotkaniu, Man City zostałoby z dorobkiem 86 punktów na drugiej lokacie.

Tak się jednak nie stało, gdyż Manchester City w doliczonym czasie zrobił to, czego nie potrafił przez cały mecz – strzelał jak na zawołanie. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę strącił Edin Dżeko. W tym momencie „Obywatele” wiedząc, że nie mają nic do stracenia, zaczęli szturmować bramkę rywala. W 93:20 stało się to, co przed trzema minutami wydawało się niemożliwe – Sergio Aguero huknął jak z armaty i piłka zatrzepotała w siatce. Manchester City wyszedł na prowadzenie i w tym momencie zrównał się punktami z rywalem zza miedzy, ale miał lepszy stosunek bramek: +64 względem +56 Manchesteru United. Oznaczało to, że w doliczonym czasie gry ostatniego meczu w sezonie, strzelając dwie bramki wydarli zwycięstwo swojemu największemu rywalowi!

Z tego powodu ten trykot jest dla Manchesteru City szczególny. Zapisał się w historii na tyle mocno, że 10 lat później, bo w sezonie 2021/22, domowa koszulka została wydana właśnie na uczczenie dziesięciolecia tegoż wydarzenia. Jej wygląd pokryty jest w grafikę cyfrowego zegara, a w kołnierzu umieszczono nic innego jak minutę bramki dającej mistrzostwo, czyli 93:20.

Żeby było jeszcze ciekawiej, ta koszulka ma również historię designu. Z przodu widzisz na niej kropeczki. Nie są one przypadkowe. Przedstawiają one subtelnie wtopioną falę dźwiękową utworu „Blue Moon”, czyli hymnu kibiców Manchesteru City. Ta fala jest również wyhaftowana w dolnej części koszulki. Takie smaczki wśród koszulek zawsze są spoko.

Trudno się więc dziwić, że ten trykot dla niebieskiej części Manchesteru jest tak ważny i stanowi niemal że ikonę. To właśnie w nim futbol napisał historię o jakiej nie śnili najlepsi reżyserzy, a „Obywatele” zdobyli mistrzostwo Anglii pierwszy raz od 44 lat – poprzednio w sezonie 1967/68.

Pod względem kolekcjonerskim ta koszulka jest istną perłą i nośnikiem historii. Jednak dla mnie jako kibica tej prawidłowej czerwonej strony miasta, jest szpilą wbitą prosto w serce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.