Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2014/15 & 2015/16 Away

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
12
11
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
12
11
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaLech Poznań
Sezon2014/15
2015/16
ModelAway
ProducentNike
Numer kat.520460-101
RodzajReplika

Trykot służył Lechowi przez dwa sezony i w każdym z nich wydarzyło się coś pozytywnego dla klubu. W pierwszym z nich „Kolejorz” po pięciu latach przerwy odzyskał tytuł mistrzowski. Ekstraklasa była rozgrywana w systemie ESA 37. Sezon dzielił się na rundę zasadniczą składającą się z 30 meczów, a następnie dzielił się na dwie 8-zespołowe grupy, w których rozgrywane było 7 spotkań. Po pierwszej fazie to Legia była liderem z 2 punktami przewagi. Jednak po podziale, pierwszy mecz był rozgrywany przy Łazienkowskiej, gdzie Lech wygrał 2:1, tym samym zajmując fotel lidera, którego już nie oddał. I tak oto tytuł pojechał do Poznania.

W kolejnym sezonie Lech jako mistrz nie awansował do Ligi Mistrzów, ale do Ligi Europy już tak, co i tak było dużym sukcesem jak na to co prezentowały sobą polskie kluby w Europie. Rywalem w ostatniej rundzie kwalifikacji był Videoton FC, którego Lech dwukrotnie pokonał (3:0 oraz 1:0). W losowaniu fazy grupowej „Kolejorz” łatwych rywali nie dostał – FC Basel, który dopiero co pokonał go w eliminacjach Ligi Mistrzów, Fiorentina prowadzona przez Pauolo Sousę oraz portugalski Belenenses. Bilans? Jedno zwycięstwo (2:1 z Fiorentiną), dwa bezbramkowe remisy z Belenenses i trzy porażki. Dorobek 5 punktów dał im 3 miejsce w grupie. Zwycięstwo nad Fiorentiną miało miejsce we Włoszech, a Lech zagrał tam właśnie w tych wyjazdowych trykotach.

Warto zaznaczyć, że w obu sezonach Lech dotarł do finału Pucharu Polski. W obu zagrał przeciwko Legii Warszawa i oba finały… przegrał. Najpierw 1:2, a rok później 0:1. Rewanż powziął podczas Superpucharu Polski, gdzie przed sezonem 2015/16 jako mistrz grał z Legią. „Kolejorz” wygrał 3:1 i zabrał to trofeum ze sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.