Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2011 Home

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaLDU Quito
Sezon2011
ModelHome
ProducentUmbro
Numer kat.TSH12292
RodzajReplika

To był jeden z najlepszych zespołów w Ekwadorze w tamtym czasie. Sezon 2011 był dla nich bardzo intensywny. W lidze, która jest rozgrywana dość dziwnym systemem, mieli prawo do gry o 3 miejsce. Ekwadorska Serie A rozgrywana była w dwóch oddzielnych rundach, tkj. wiosenna i jesienna. W obu rundach 12 zespołów grało mecz i rewanż, a więc każda z rund liczyła 22 spotkania. Co ciekawe, punktacja obu rund nie była sumowana. Do walki o mistrzostwo byli dopuszczeni zwycięzcy obu rund. O trzecie miejsce grały drużyny, które w obu rundach uzbierały najwięcej punktów. Bohaterzy tego trykotu w 44 meczach zebrali ich 74, zaś ich rywale El Nacional, zgromadzili 69. W dwumeczu lepsi okazali się zawodnicy El Nacional (1:1 oraz 1:2), którzy zdobyli o jedną bramkę więcej i zdobyli brązowy medal.

„Rey de Copas” grali również w rozgrywkach międzynarodowych. Mieli przywilej grać w Copa Libertadores (odpowiednik europejskiej Ligi Mistrzów). Trafili do ósmej grupy wraz z urugwajskim Penarolem i dwoma zespołami z Argentyny – Independiente i Godoy Cruz. Zdobycz 10 punktów przy bilansie bramkowym 12:4 dała im zwycięstwo w grupie. W 1/8 finału przegrali obie potyczki z Velez Sarsfield (0:3 oraz 0:2).

Mimo wszystko, nie do końca rozumiejąc w jaki sposób, LDU Quito zagrało jeszcze w Copa Sudamericana. Rozgrywki o jeden poziom niższe niż Copa Libertadores, czyli coś jak Liga Europy. Tyle, że rozgrywa się je w drugiej części sezonu i w roku 2011 były rozgrywane drabinką play-off. Bez fazy grupowej. Część zespołów do tych rozgrywek awansuje, inne są brane z Copa Libertadores (ale nie wszystkie), a jakaś część ponoć może być zaproszona. To było dawno i jeszcze w Ameryce Południowej, więc nie próbuję tego zrozumieć. Zagrali, to zagrali ;p

W pierwszych dwóch rundach trafili na zespołu z Wenezueli – Yaracuyanos FC (1:1, 1:0) oraz Trujillanos FC (4:1, 1:0). 1/8 finału to mecze z Independiente, z którym już grali w fazie grupowej Copa Libertadores. Argentyński klub zajął wtedy 3 miejsce w grupie. Po raz kolejny górą byli Ekwadorczycy (2:0, 0:1). Ćwierćfinał to ciężka przeprawa przez paragwajski Club Libertad (1:0 oraz 0:1 i 5:4 po karnych). Półfinał był natomiast kolejną… powtórką! Tym razem powtórzył się rywal z 1/8 finału CL – Velez Sarsfield. LDU Quito powzięło zemstę, gdyż tym razem to oni wygrali oba mecze (2:0, 1:0) i awansowali do finału. Co ciekawe, finał rozgrywek również był dwumeczem. Zespołem zdecydowaniem lepszym, który wygrał oba mecze był Universidad de Chile. Chilijska drużyna ograła LDU Quito 3:0 oraz 1:0, sięgając tym samym po tytuł Copa Sudamericana.

Jak widzisz, sporo się w tym trykocie działo. A jeszcze nie napisałem nic o samej koszulce, która wprowadziła mnie w stan zmieszania. Trzymając ją w ręce sam do końca nie wiem z jakim rodzajem mam do czynienia – meczówka czy replika? Niestety, jej wiek i region pochodzenia sprawiają, że informacji o niej jest bardzo niewiele. Z racji, iż jest 100% poliestrem, bez domieszki innego składnika (a w tamtych latach lubiono do meczówek coś dorzucić), oraz z faktu, że jak nie wiem czy koszulka na pewno jest meczówką, opisałem ją jako replikę. Chociaż jest naprawdę rewelacyjna! Cienka, lekka, delikatna. Jej herb również przyprawia o uśmiech. Litera U jest wykonana bardzo ciekawymi rodzajami nici. Wygląda jak kilka różnych rodzajów nici odblaskowych. Na żywo prezentuje się to rewelacyjnie! Do tego asymetria położenia diamentów Umbro oraz herbu nie są codziennością. Mega egzemplarz 🙂 I pomyśleć, że wymieniłem się za koszulkę… FC Barcelony, którą można kupić w setkach sklepów ;p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *