Informacje
Drużyna | Kawasaki Frontale |
Sezon | 2019 |
Model | Home |
Producent | Puma |
Numer kat. | 762620-11 |
Rodzaj | Meczowa |
Moja pierwsza koszulka jeżeli chodzi o japońskie kluby. Trafiłem na meczową wersję Kawasaki Frontale. Zaciekawiony różnicami jakie spotkam względem europejskich koszulek, z chęcią ją zamówiłem.
Pierwsze wrażenie było pozytywne. Zetknąłem się z czymś nieco innym niż oczekiwałem. Na plus zaskoczyło mnie wykonanie herbu. Te detale, kolory, wypukłości… rewelka! Podobnie ma się sytuacja z patchem za zdobycie mistrzostwa Japonii w 2018 roku. Można nie odrywać wzroku.
Największym zaskoczeniem były patche, tudzież naszywki, na rękawach. Nigdy nie spotkałem niczego w Europie, co byłoby chociażby zbliżone. To są gruuuuube haftowane naszywki! U nas panuje kultura jak najlżejszych, najcieńszych, najmniej przeszkadzających w grze elementów a tu… haft niczym brelok „remove before flight”. Bardzo fajnie, że tam tak mają. Różnorodność jest spoko 🙂
Co na minus? Niektóre logotypy sponsorów są sublimowane. Cóż, z jednej strony zapewnia to większą trwałość, jednak z drugiej… w tych czasach nieodłącznie kojarzy się z koszulkami niskich lotów. Oczywiście druk jest tutaj dokładny i precyzyjny.
Cały projekt stoi pod hasłem „The Beat of Kawasaki”. Chodzi tu oczywiście o bicie serca miasta. Choć większość z nas słowo Kawasaki jednoznacznie kojarzy z motocyklami i branżą motoryzacyjną, to w Japonii jest także miasto o tej nazwie. I to nie małe, bo liczy około 1,5mln mieszkańców. Linia bicia serca przedstawiona jest na klatce piersiowej i… bardzo sprytnie kończy się kształtem lekko pochylonej litery F. W końcu to Kawasaki Frontale.
Jak poradził sobie mistrz Japonii? Nie obronili tytułu. Sezon 2019 ukończyli na czwartej lokacie. Nie zaszaleli także w azjatyckiej Lidze Mistrzów. Zdobyli 8 punktów i ukończyli grupę na trzeciej pozycji, za Ulsan Hyundai oraz Shanghai SIPG. Wyprzedzili jedynie australijskie Sydney FC.
Zdecydowanie lepiej wiodło im się w krajowych pucharach. Na początku sezonu wygrali Superpuchar pokonując 1:0 Urawę Red Diamonds. Zdobyli także Puchar Ligi. W finale ich przeciwnikiem było Hokkaido Consadole Sapporo. Mecz dostarczył sporo emocji, gdyż zakończył się wynikiem 3:3. Dopiero w serii jedenastek lepsze okazało się Kawasaki Frontale, wygrywając 5:4.