Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2015/16 Away

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaFenerbahçe SK
Sezon2015/16
ModelAway
ProducentAdidas
Numer kat.AN8119
RodzajReplika

Pidżama. Ta koszulka nierozłącznie kojarzy mi się z bluzką, w której z pełnym powodzeniem można by podbijać łóżko z ciepłą pościelą. Jeszcze ten efekt bawełnianej struktury, który tylko potęguje moje odczucie ;p

Naprawdę mam co do niej mieszane odczucia. Z jednej strony ten design jest niczym rodem wyjęty z dobrego renomowanego bazaru, a nie stadionu, ale z drugiej okraszony tak pięknymi emblematami, że nie można oderwać od nich oczu. To w jaki sposób jest wykonany herb to istna poezja. Można w niego patrzeć godzinami. To samo tyczy się logo Adidasa. Również jest to piękny przestrzenny robiący wrażenie 3D emblemat, termicznie zaaplikowany na koszulkę.

Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że Fenerbahce przed tym sezonem wpadło do Manchesteru na zakupy, a na paragonie znalazły się takie nazwiska jak Robin van Persie czy Nani. Brzmi dobrze? Jak na zespół z Turcji, to wręcz rewelacyjnie! Zresztą piłkarze szybko się spłacili. Holender tylko w samej lidze strzelił 16 bramek i zanotował 4 asysty, a Portugalczyk 8 razy pokonywał bramkarza i należało do niego 9 ostatnich podań.

Nic dziwnego, że właśnie ten trykot był noszony przez jedną z najsilniejszych ekip tamtego sezonu w Turcji. Aczkolwiek nie zdobył żadnego trofeum. W lidze Fenerbahce było drugie, za Besiktasem. W Pucharze Turcji doszli do finału, gdzie ulegli 0:1 Galatasaray. W Lidze Europy wywalczyli awans z silnej grupy, odprawiając z kwitkiem np. Ajax Amsterdam, ale odpadli w 1/8 finału. Silniejszą ekipą okazał si.ę być Sporting Braga.

I sam nie wiem co myśleć o tej koszulce. Z jednej strony jest brzydka, bo niczego nadzwyczajnego w tym projekcie nie ma. Z drugiej, grali w niej naprawdę fajni zawodnicy, a Fenerbahce było silną drużyną. Czasem słyszałem, jak przekornie wołano na ten projekt „Argentyna”. Ja pozostanę przy swojej nazwie – pidżama 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.