Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2014/15 Home

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaChile
Sezon2014/15
ModelHome
ProducentPuma
Numer kat.744501-05
RodzajReplika

To model, który zapisał się w historii Chile złotymi zgłoskami! To jedna z takich koszulek, którym po prostu nie potrafisz odmówić. Jednak po kolei 😉

Nowe stroje od Pumy weszły w użytek w marcu 2014 roku z myślą oczywiście o nadchodzącym mundialu w Brazylii. „La Roja” trafili do grupy B wraz z Hiszpanią, Holandią oraz Australią. Nie byli faworytami do wyjścia z grupy, gdyż obie europejskie reprezentacje ceniono zdecydowanie wyżej niż Chile. Tym bardziej, że Hiszpanie bronili tytułu, a w dodatku byli również mistrzami Europy.

Na otwarcie turnieju zespół z Ameryki Południowej pokonał 3:1 Australię. W drugim meczu Chile stanęło przed reprezentacją Hiszpanii, która doznała druzgoczącej porażki z Holandią (1:5). Obrońcy tytułu byli pod ścianą i musieli wygrać. Mimo tego, już w pierwszej połowie Chile strzeliło dwie bramki. W drugiej części gry żaden z zespołów nie potrafił pokonać bramkarza rywala, więc pozostało 2:0. Chile zapewniło sobie awans do fazy pucharowej i jednocześnie odprawili z kwitkiem Hiszpanię. W ostatnim meczu ulegli Holandii 0:2 i awansowali z drugiego miejsca.

W 1/8 finału spotkali się z gospodarzami turnieju – Brazylią. Regulaminowy czas gry, jak i dogrywka, nie wyłonili ćwierćfinalisty. Tablica wyników pokazała 1:1 po bramkach Davida Luiza i Alexisa Sancheza. W serii jedenastek piłkarze nie popisali się wysoką skutecznością – na 10 rzutów karnych do siatki trafiło 5 z nich. Ostateczny wynik to 3:2 dla Brazylii.

Następną okazją dla tego trykotu był turniej Copa America. Chile było gospodarzem turnieju, co nie było nowością, gdyż w całej historii tych rozgrywek zdarzało się to kilkukrotnie. Nigdy jednak nie udało im się sięgnąć po trofeum.

W 2015 roku byli rozstawieni w grupie A, do której dolosowano Meksyk, Boliwię oraz Ekwador. W pierwszym meczu poradzili sobie z Ekwadorem, pokonując ich 2:0. Drugie spotkanie to fenomenalne widowisko, które kibicom zafundowali wraz z reprezentacją Meksyku. Wynik? 3:3. Na koniec najłatwiejszy rywal, który został zdominowany od pierwszych minut meczu. Boliwia uległą gospodarzom 0:5. Tym samym Chile wygrali grupę z 7 punktami na koncie.

Ćwierćfinał był twardą przeprawą przez Urugwaj. Rywale nieco pomogli gospodarzom, gdyż w 63. minucie spotkania Edinson Cavani obejrzał drugą żółtą kartkę i osłabił swój zespół. Chile ten fakt wykorzystało i w 81. minucie Mauricio Isla zdobył zwycięską bramkę. Półfinałowa potyczka to mecz przeciwko Peru. Tutaj również nie było łatwo, ale po dwóch bramkach Eduardo Vargasa gospodarze wygrali 2:1 i zameldowali się w finale.

W poprzednich 43 edycjach Copa America, Chile tylko 4 razy docierało do finału. Jak już wiesz, wszystkie przegrali. Pierwszym z nich było spotkanie z Argentyną w 1955 roku, gdy gospodarzem turnieju było… Chile! Z kim przyszło im się mierzyć w 2015 roku? Właśnie z Argentyną 😉 Historia zatoczyła piękne koło, jednak czy się powtórzyła? Czy Chile przegrało swój piąty finał Copa America?

Stadion w Santiago wypełnił się po brzegi i… w żadnej z części gry kibice nie doczekali się gola! Zarówno przed jak i po dogrywce, tablica świetlna nieubłaganie wyświetlała 0:0. O mistrzostwie decydowała seria rzutów karnych, w których to Argentyńczycy popisali się nieskutecznością. Swoją jedenastkę wykorzystał tylko Leo Messi, zaś gospodarze nie mylili się ani razu. Wygrali 4:1. Piękny historyczny rewanż, na który piłkarski świat musiał czekać 60 lat, w końcu się spełniła. Wtedy, gdy Chile miało szansę po raz pierwszy wygrać trofeum i to na własnej ziemi, Argentyna stanęła im na drodze. W 2015 roku, gdy znów Argentyna była rywalem w finale na turnieju organizowanym w Chile, Ci po raz pierwszy sięgnęli po zwycięstwo 🙂

Co ciekawe, wszystkie 6 spotkań w trakcie turnieju Chile rozegrało właśnie w domowym czerwonym modelu. Dlatego tak mocno chciałem go mieć, gdyż on był świadkiem tej niesamowitej historii i wydarzenia w Chile.

Ba! Finałowy mecz z Argentyną był ostatnim, w którym zawodnicy „La Roja” go ubrali. Od następnego meczu, czyli towarzyskiego spotkania z Paragwajem, Chile zaczęło ubierać trykoty wykonane przez firmę Nike. Ten trykot zszedł ze sceny jako mistrz, który napisał piłkarską historię reprezentacji Chile złotymi głoskami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.