Barwy mundialu, czyli trykoty mistrzostw świata w Katarze

Stroje w których reprezentacje wystąpią na turnieju zawsze wzbudzają we mnie emocje i ciekawość. Też tak masz? Z pewnością jest to spowodowane moim koszulkowym zboczeniem. W dniu startu Mistrzostw Świata w Katarze, moja kolekcja będzie liczyć 492 trykoty (publikacja nowej koszulki co środę i niedzielę). Chodź, zobaczmy co producenci przygotowali na… najdroższy mundial w historii. Przy okazji obarczę projekty krótkim komentarzem, czyli zobaczysz co o nich sądzi koszulkowy odklejeniec 😉

Grupa A

Katar

Z krajem gospodarzy wiąże się wiele kontrowersji. Nie jest on otwarty za zachodnią kulturę i poglądy, które wręcz na siłę propaguje się w Ameryce Północnej czy zachodniej Europie. W związku z tym nie oczekiwałem niczego wystrzałowego, a raczej stonowanego i klasycznego projektu. Domówka z centralnym ułożeniem emblematów i klasycznym zakończeniem rękawów, które nawiązuje do flagi kraju, idealnie się w te oczekiwania wpisała. I wygląda to naprawdę elegancko. Wyjazdówka jest nieco bardziej chaotyczna i nie wpada w mój gust. Przypomina zwykły t-shirt i brak jej jakiegoś fajnego detalu, czym może się pochwalić domowa wersja.

Ocena: 6,5/10

Ekwador

Marathon przygotował aż trzy komplety dla swojego jedynego przedstawiciela na turnieju. Bardzo podoba mi się nawiązanie do motywu Inków, którzy kiedyś zamieszkiwali terytorium Ekwadoru. Zawsze cenię, gdy producent nawiąże do tego typu historii. W szczególności świetna jest wyjazdówka, która cała jest pokryta symbolami kojarzącymi się z państwem Inków. Nawet logotyp federacji Ekwadoru wygląda, jakby miał co najmniej kilka wieków 😉

Gdy rzuciłem okiem na podstawowy model, pierwsza myśl jaka przeszła mi przez głowę to… kurka, jakby w Adidasie. Jednak po dokładnym zapoznaniu się z projektem, widzę tam nie tylko fajną geometrię. W kołnierzu, na odwrocie herbu czy na dolnej taśmie, znajduje się mnóstwo detali nawiązujących do kraju. Na deser – w mankiety rękawów wpleciono kolory flagi Ekwadoru.

Podobnymi detalami ozdobiono także alternatywny model. Jest on jednak znacznie prostszy, gdyż wszechobecna biel została ozdobiona pionowymi prążkami.

Ocena: 7,5/10

Holandia

O ile poprzednia domówka „Oranje” była genialna, tak z tą mam duży problem. Ma zupełnie inny kolor, jakby jaśniejszy. A przynajmniej tak wynika z dostępnych zdjęć, gdyż jeszcze nie miałem okazji spotkać się z tym modelem twarzą w twarz. Rzekomo ma być na niej jakiś motyw, ale nie mogę się go tam dopatrzeć. Natomiast wyjazdówka jest… nudna do bólu. Podkreśla wszystkie wady najnowszego wzoru koszulek Nike.

Ocena: 3/10

Senegal

Chevron na klatce piersiowej na białej koszulce nie jest niczym odkrywczym, ale… Puma zadbała tu o to co w afrykańskich koszulkach kochamy – żeby kolory zagrały pierwszą rolę i uderzyły nas w oczy. Gdy tylko wzrok padnie na klatkę piersiową, od razy w jego zasięgu jest kołnierz oraz mankiety rękawów. Wszystko w kolorach flagi Senegalu. Bliskie ułożenie elementów mocno zaznacza swoją obecność na trykocie, czego właśnie bym oczekiwał po koszulce dla ekipy z Afryki. Mimo, że z początku wydawało mi się zbyt dużo bieli, powiedziałbym, że jednak wyszło poprawnie.

Wyjazdówka jest bardziej stonowana co do detali, gdyż głównym aktorem jest nowy wzór niemieckiego producenta widoczny na klatce piersiowej. Podoba mi się, że w replikę wpisano tutaj trzyliterowy skrót kraju. Natomiast w wersjach meczowych, jest to miejsce na numer zawodnika.

Ocena: 6,5/10

Grupa B

Anglia

Nastroje w Anglii nie są za ciekawe i to nie ze względu na śmierć królowej. „Synowie Albionu” będą jedną z najgorzej ubranych drużyn na turnieju. Kibice reprezentacji wylali ocean hejtu na projekty, które Nike przygotowało dla ich kraju. Domówka w ohydny sposób podkreśla nieudane odcięcie rękawów, które prędzej stanie się klapą aniżeli kolejnym kultowym wzorem. Natomiast drugi komplet jest bardzo podobny do byłych treningówek, tyle że… jest od nich gorszy wizualnie, a przy okazji dwa razy droższy. Muszę przyznać, że mimo iż Anglia w ostatnich latach dostaje raczej nudne i niewyróżniające się projekty, to dawno nie widziałem tak dużej fali niezadowolenia wśród tamtejszej ludności, jak przy tych modelach. I doskonale ich rozumiem, gdyż mi one także się nie podobają.

Ocena: 2/10

Iran

Możesz być zaskoczony, ale koszulki dla Iranu produkuje Merooj. Mało kto spodziewał się obecności tego producenta na największej imprezie piłkarskiej, prawda? To ich debiut. Reprezentacja Iranu otrzymała dwa komplety strojów, które na pierwszy rzut oka mogą przypominać jedną z przeszłych templatek Nike (z lat 2016-18). Na szczęście, na tym koniec z porównaniem do amerykańskiego producenta, który bowiem rzuca randomowe graficzki. Ten niszowy producent umieścił tam cętki geparda. Dokładnie chodzi o geparda perskiego, który do dziś przeżył tylko na terenie Iranu. Jest to więc piękne nawiązanie do miejsca z którego piłkarze pochodzą. Dodatkowo, kołnierz i rękawy zostały wykończone w kolorystyce flagi kraju.

Na minus… goły tors. Jestem nieco rozczarowany, gdyż w przeszłości potrafiła się tam znajdować grafika geparda. Rozbudzony takim apetytem, myślałem że i tutaj znajdę coś podobnego. No i… to nieodzowne podobieństwo do Nike sprawia, że koszulka na wstępie wydaje się delikatnym przeżytkiem. Gdyby nie to, oceniłbym ją znacznie lepiej.

Ocena: 6,5/10

USA

Podoba mi się przemieszczenie logotypu Nike z klatki piersiowej na rękawy. Nie ze względu na aspekt wizualny, ale na unikatowość takich projektów. Brawo za odwagę. Lubię i cenię nowości, a ten ruch takowy jest. Do tego emblemat USA dostaje centralną pozycję i… jakby tam czegoś brakowało, co? Tak, ale mi się to właśnie podoba. To zupełnie nowa odsłona koszulek piłkarskich w Nike. Niektórzy widzą tu nawiązanie do popularniejszego sportu w USA niż piłka nożna, czyli futbolu amerykańskiego, ale… nawet jeśli taki byłby zamiar producenta, to czy jest to czymś złym?

Dodatkowo domówka świetnie wykorzystała półokrągłe odcięcie rękawów na oddzielenie przestrzeni kolorów i emblematów Nike, a klasycznym torsem z pięknie wyeksponowanym logotypem federacji. Wyjazdówka zaś nawiązuje do obecnej mody na ulicach Stanów Zjednoczonych, a jej projekt powstał poprzez zaczerpnięcie inspiracji barwienia lodu. Utrzymano go w granacie, czyli kolorem mocno kojarzonym właśnie z USA.

Wiem, wiem. Te projekty wyglądają nieco dziwnie. Nietypowo. Nawet mógłbym rzec, że pusto. Ale właśnie przez to są takie… inne i mi się spodobały.

Ocena: 7/10

Walia

Modele tej drużyny stoją w sporej sprzeczności do siebie. Domówka jest dynamiczna, energiczna i aż kipi z niej agresją, co podkreślają ostre zakończenia nie tylko samych wzorów, ale także np. nowej odsłony logotypu Adidasa. Wyjazdówka zaś studzi te emocje i to tak mocno, że można zamarznąć w bezruchu. Poza kołnierzem i wstawka w bocznych panelach, ciężko doszukać się tam jakiegokolwiek urozmaicenia. Stawianie modeli w takim kontraście to dobra praktyka, gdyż miłośnik każdego stylu będzie miał co dla siebie wybrać. Tym bardziej, że do tej pory koszulki Walijczyków nie były tak odważnymi projektami. Bezpiecznie było więc zaoferować bardzo klasyczny biały model.

Ocena: 6,5/10

Grupa C

Arabia Saudyjska

Przecierałem oczy ze zdumienia, gdy zobaczyłem premierę domowego modelu. Już gdzieś to widziałem! Oczywiście, dwa lata wcześniej Nike zaprezentowało światu niemalże… identyczny trykot. Zmieniła się tylko baza. Tak jakby Nike niemalże przeniosło stary model na nową templatkę. Jest to tak dziwne, że trudno mi wyjść z podziwu. Pytanie brzmi – dlaczego? Czy jest to ignorancja, co często u tego producenta widzimy, gdy dostarcza katastrofalne projekty, czy może wręcz przeciwnie? Może projekt tak bardzo spodobał się kibicom, federacji lub jakiemuś szejkowi, że poproszono o jego powtórkę? Jakby nie było, taka kopia mi osobiście się nie podoba, mimo że… sama w sobie jest ładna. I jak tu ją ocenić? Gdyby nie istniał taki poprzedni projekt, dałbym jej 7/10, a tak to co najwyżej 5.

Podobnie jak wyjazdówka, w której ciężko doszukać mi się jakiejkolwiek harmonii. Kompletnie nie chwytam jej zamiaru. Wygląda, jakby nie wiedzieli co zrobić, więc zrobili mix kolorów.

Ocena: 4,5/10

Argentyna

Wyjazdówka Argentyny to prawdziwy ogień! Dosłownie i w przenośni. Nie pamiętam tak odważnego i agresywnego trykotu jak ten. Dodatkowo niecodzienny dla tej drużyny kolor – fiolet. Meeega mi się spodobała.

Do tego domówka nie jest nudnym powtarzalnym pasiakiem. Ostre i proste kontury sprawiły, że nowy logotyp Adidasa wpasował się w nią idealnie. Jakby tego było mało, to na plecach trzy wąskie paski przechodzą przez całą długość koszulki, a na tylnej części kołnierza znajduje się symbol Argentyny. Jest to nic innego jak nawiązanie do flagi kraju. Te modele to absolutne sztosy.

Ocena: 10/10

Meksyk

To kolejna po Argentynie poezja dla oczu zafundowana przez Adidasa. Co ciekawe, zieleń wraca do Meksyku po raz pierwszy od 2018 roku. Tak, tak, wydaje się to nieco zaskakujące. Od tamtego mundialu „Trójkolorowi” mieli dwie domówki – pierwsza byłą czarna, a druga czarna z czerwonym wzorem. Powrót do zieleni to nawiązanie do Quetzalcoatl, a więc węża pierzastego. Ta istota wśród pradawnych ludów była istotą nadprzyrodzoną, między innymi wśród Azteków i Majów. Są to ludy, które niegdyś zamieszkiwały terytorium Meksyku. Adidas po raz kolejny więc tworzy piękne nawiązanie do historii kraju.

To nie koniec, bo jest jeszcze wersja wyjazdowa. Miłośnicy bezpośrednich nawiązań do minionych czasów będą się tu rozkoszować każdym detalem.  Wewnątrz kołnierza znajduje się rysunek wspomnianego wcześniej Quetzalcoatl, a cały trykot pokrywa rycina tejże grafiki. Trochę szkoda, że zrobiono to w dość chaotyczny sposób, ale mimo wszystko, należą się brawa za to, że Adidas kłania się Meksykowi i jego historii, nawiązując swoimi projektami do starożytnych cywilizacji.

Ocena: 9/10

Polska

Wersja domowa… Brakuje mi tego wszystkiego, co przed chwilą zobaczyliśmy u naszych grupowych rywali – jakiegoś specjalnego detalu, tudzież elementu nawiązania do naszego kraju. Gdyby herb Polski i Anglii zamienić miejscami, te zespoły mogłyby grać w tych koszulkach. Takiej sztuki z powyższym Meksykiem nie da rady zrobić. Niestety, ale Nike po raz trzeci na cztery ostatnie premiery, oferuje nam nudny projekt (2016, 2018 oraz 2022). Do standardowej bieli i czerwieni dobiera neutralną i nie wzbudzającą emocji siwiznę. Dla mnie te projekty są nudne, a tłumaczenie któryś raz z rzędu, że te szare paseczki nawiązują do naszego godła, czyli Orła Białego, są niedorzeczne.

Wyjazdówka broni się jeszcze swoim klasycznym wyglądem oraz zamaskowaniem półokrągłego odcięcia ramion, które do siebie zniechęca w domówce. Jest to w sumie dość elegancki i fajny projekt, który będzie można ubrać na każda okazję – nie tylko na mecz.

Podsumowując… nie ma w tych projektach nic, co by elektryzowało. Nic, co by zachwyciło. Nic, co by nawiązało do naszej historii, kraju, miejsca pochodzenia. Kolejny raz. Od 2009 roku nie otrzymaliśmy od Nike takiego trykotu. Szkoda.

Ba! Bardzo ciekawą rzecz zauważył jeden z miłośników trykotów, Michał Mączka znany jako Futboholik. Otóż ten sam motyw co na naszej domówce, przy której Nike wmawia nam że to nawiązanie do orła, otrzymała… Malezja.

https://twitter.com/futboholik1947/status/1587714756974202880

Malezja w swoim herbie ma tygrysa, a ich przydomek to „Malezyjskie Tygrysy”. Pewnie tam Nike wmawiało, że ten randomowo wygenerowany wzorek to nawiązanie do tygrysów.

Ale to nie koniec! Czwartek 17 listopada. Nike prezentuje nowe koszulki reprezentacji… Singapuru. Model wyjazdowy jest cały we wzorku, który rzekomo amerykański producent stworzył dla Polaków na wzór naszego orła z godła.

Portal Footyheadlines od razu zauważa tę samą grafikę co na trykocie Polski i Malezji. Naprawdę nie żyjemy w czasach w których najdalej gdzie się chodziło, to była giełda czy bazar. Dziś mamy dostęp do całego świata na kilka kliknięć. To co było kochane 20-30 lat temu, dziś jest żenadą. Bo jest żenadą wmawianie, że randomowe wzorki są jakimkolwiek nawiązaniem do narodowych symboli. Kiedyś by to przeszło, bo nie dowiedzielibyśmy się o trykotach z innego zakątka świata. Ale nie dziś. Proszę, zamiast robić z nas idiotów, zróbcie nam dedykowane koszulki.

Gdyby wygląd polskiej wyjazdówki był taki jak domowej, dałbym im ocenę 1/10. Z racji, że czerwony model broni się trochę pod kątem klasycznego i eleganckiego wyglądu, daję 1 domówce oraz 6 wyjazdówce. Łącznie to 7, dzielone na dwa równa się 3,5.

Ocena: 3,5/10

Grupa D

Australia

Podobnie jak Holendrzy, kraj kojarzący się z Kangurami otrzymał absolutną nudę. O ile model domowy jeszcze troszeczkę się swoim wyglądem broni, o tyle wyjazdówka jest totalną katastrofą. Nic się tam nie dzieje.

Ocena: 3/10

Dania

Koszulkowy świat trafiła bomba o globalnej sile rażenia w dniu premiery strojów przygotowanych przez Hummela. Przez kilkanaście godzin mówiło się tylko i wyłącznie o monochromatycznych strojach Duńczyków. Skąd taki pomysł?

Dania w ten sposób chce zaprotestować przeciwko mundialowi w Katarze, który… został sprzedany za kasę. Co do tego nikt z nas nie ma wątpliwości. Dewiza brzmiała, że reprezentacja Danii chce pozostać niewidoczna i w ten sposób wyrazić swoje poglądy co do organizacji Mistrzostw Świata oraz nieprzestrzegania praw człowieka przez ten kraj.

Każdy z trzech strojów jest więc jednokolorowy. Na żadnym próżno szukać jakiegokolwiek wyróżnika. Nawet sam Hummel swój logotyp dostosował do tego projektu, wtapiając go w trykot. Koszulki posiadają lekkie zdobienia w postaci pionowych prążków na korpusie. Ciemniejszym odcieniem koloru zaznaczono wzór, który bezpośrednio nawiązuje do koszulek z 1992 roku, które miały właśnie takie wcięcie na klatce piersiowej oraz zakończenie rękawów. W takich strojach Duńczycy 20 lat temu wygrali Mistrzostwo Europy w Szwecji. Piękne nawiązanie do historii z gustownym pomysłem na wyrażenie swojego sprzeciwu. Wielka klasa Duńczyków. Brawo.

Ocena: 9/10

Francja

Francuzi w moich oczach dostają dwa typy koszulek: nudne albo brzydkie. Nie spodziewałem się fajerwerków, a jednak… są! W końcu „Trójkolorowi” będą ubrani w świetne projekty. Domówka to pełna klasyka, na której świetnie zagrały kolory. Koszulka jest granatowa, aby lepiej kontrastować ze złotymi emblematami. W końcu są obrońcami tytułu i… przy okazji mogą w końcu przełamać klątwę, którą zapoczątkowali w 2002 roku. Co ciekawsze, Nike dało im inny kołnierzyk niż innym, co od razu rzuca się w oczy. Klasa.

Wyjazdówka stoi w sporym kontraście, bo jest odważna i nieco szalona. Dla niektórych może być nawet zbyt chaotyczna. Trykot pokazuje i zawiera najważniejsze dla Francji elementy kultury i wydarzeń historycznych, jak i kojarzonych z nią krajobrazów. Znajdziemy tam między innym Łuk Triumfalny czy scenę z rewolucji francuskiej. Osobiście wolałbym bardziej uporządkowany model, natomiast Nike nieci porozrzucało te grafiki po koszulce. Mimo wszystko ukłony za nawiązanie do historii, gdyż zdecydowanie wolę takie projekty, niż zwykłe białe nudne koszulki, które widzieliśmy w przeszłości.

Ocena: 8,5/10

Tunezja

Tylko jedno słowo ciśnie mi się na usta: woooooooooow! Czy Ty wiesz co znajduje się na tych koszulkach? To nic innego jak… zbroja. Nie byle jaka. W 1909 roku niedaleko miasta Ksour Essef odnaleziono kirys, który datuje się na III wiek przed naszą erą. Pochodzi z południowych Włoch, a wedle wielu badań i spekulacji, należał do słynnego kartagińskiego generała, Hannibala.

Po Kappie można spodziewać się projektów wciskających w fotel, ale takiej historii na koszulkach piłkarskich nie spodziewałem się nawet ja. Za to kocham trykoty. Potrafią jakościowo zostawić większość odzieży w tyle, tworzyć współczesną historię, a jednocześnie być nośnikiem wydarzeń z przeszłości i tym samym edukować. To jest coś, co kiedyś chciałbym mieć w kolekcji.

Ocena: 10/10

Grupa E

Hiszpania

Patrząc na domówkę mam problem z podjęciem decyzji – to taka fajna klasyka, czy raczej niefajna nuda? Natomiast wyjazdówka kojarzy mi się z… pidżamą. Jedyny plusik jaki widzę, to kolor. Od czasów ME 2012 nie było niebieskiej wyjazdówki. Jednak ten projekt… Jedna meduza płynie do góry, druga meduza do dołu. Jedna do góry, a ta obok znów w dół. Nic innego w tym nie widzę. Katastrofa.

Ocena: 4,5/10

Japonia

W środowisku kolekcjonerskim widzę, że wyjazdówka Japonii dobrze się przyjęła. Mam wrażenie, że zdecydowanie bardziej siadła fanom trykotów, niż domówka. Adidas znów postawił na kontrast, czyli jeden odważny projekt, a drugi czysty i klasyczny z delikatną nutką szaleństwa. W moim odczuciu koszulki dobrze się uzupełniają  stanowią ciekawy wybór dla kibiców reprezentacji Japonii.

Ocena: 6,5/10

Kostaryka

Pooooowiało… nie powiało. Nic tu nie ma. Pustka. Największym zaskoczeniem jest nowy logotyp federacji kostarykańskiego związku. Poza tym trykoty są proste, co trochę mnie zawiodło, bo mam w pamięci kilka fajnych modeli tego kraju. Niestety, ale do klasyki tym projektom dużo brakuje, dlatego odbieram te projekty jako „niczego tu nie spotkasz”.

Ocena: 4/10

Niemcy

Niemców będzie widać z daleka, bo na obu trykotach dostali piękne złote wykończenia. Podstawowy trykot to właśnie klasa, której przed chwilą brakło w opisywanej Kostaryce. Gruby pionowy pas czerni zawiera w sobie złote emblematy, co daje zdecydowanie lepszy kontrast wizualny, niż gdyby były one na białej części materiału. Dodatkowo kołnierz oraz boczne łączenie paneli trykotu układają się w niemiecką flagę. Całość wygląda modernie i żywo, tak że nowe agresywniejsze logo Adidasa świetnie się tu wkomponowało.

Drugi zestaw to nieco więcej szaleństwa, ale delikatnie widać w nim niemiecką powściągliwość. I dobrze, gdyż dzięki temu ten projekt nie zamienił się w totalny chaos. Zastanawiam się, czy widoczne na nim trójkąty mają jakieś nawiązanie do nazwy kraju, która w rodzimym języku rozpoczyna się na literkę D? Być może, kto wie. Niemcy mają naprawdę mocne koszulki na ten mundial.

Ocena: 8,5/10

Grupa F

Belgia

Sporo kontrowersji wiąże się z ogniem na rękawach podstawowego modelu, ale… mi się on podoba. Przypadł mi do gustu. Jeszcze lepiej wygląda w całości, gdyż ten sam motyw pojawia się na getrach. Za to drugi komplet strojów wydaje się nieco cukierkowy. Jak dla dziewczynek z klasy 3B.

Ocena: 6/10

Chorwacja

Wydawałoby się, że ciężko będzie zrobić coś ciekawego z chorwacką kratą, a wszystko co ciekawe za nami. I tak jak osobiście nie lubię tej templatki z półokrągłym odcięciem rękawów, tak w tym przypadku ona jest perfekcyjna dla projektów, które stworzyło Nike. Wręcz idealna. Projektanci wykorzystali tutaj jej możliwości do maksimum i wyszło idealnie.

Oba modele są ciekawe. Domówka zrywa z koncepcją kraty na całej powierzchni, a granicą jest właśnie odcięcie górnej części. W białej przestrzeni centralnie umieszczono emblematy, co tylko wzmacnia odbiór i wizualny wygląd trykotu. Wersja wyjazdowa także nie zawodzi i odchodzi od koncepcji kraty. Świetnie została ona odcięta na ramieniu, za którym już się rozmazuje i zanika. Nie spodziewałem się fajerwerków dla Chorwacji, ale Nike bardzo pozytywnie zaskoczyło.

Ocena: 7,5/10

Kanada

Jaki tu spokój na na na na… Nic się nie dzieje na na na na… Mam wrażenie, że ktoś wziął starą templatkę, nakleił logotyp Kanady i łaskawie rzucił: „mata i nie narzekajta”. Chciałoby się zapytać – co tu się wydarzyło? Ale tu się absolutnie nic nie wydarzyło, więc to pytanie byłoby niestosowne. To jest ubiór zespołu, który po latach wraca na największą imprezę świata?

W dodatku Kanada nie otrzymała nowych strojów na mundial. W obecnych gra od 2021 roku. Aż trudno uwierzyć, że reprezentacja, która zagra na największej imprezie świata po 36 latach przerwy, wystąpi tam w templatce, a w dodatku nie otrzyma na tę okazję nowych trykotów.

To co się tu odjumaniło mogę podsumować jednym słowem – skandaloza!

Ocena: 1/10

Maroko

Domówka mnie zawiodła. Widzę tu koncept powtórzony z Senegalu, czyli pokolorowany kołnierzyk, wykończenia rękawów i część klatki piersiowej, ale… tu jest zdecydowanie nudniej. I kolory nie biją po oczach. Raczej się zlewają, aniżeli kontrastują. Plusem jest drugi trykot, w którym niemiecki producent użył ciekawej grafiki, aby wykończyć swoją templatkę. Koło fajne wieńczy herb w górnej części, a centralnie nad nim ulokowane jest logo Pumy.

Ocena: 5,5/10

Grupa G

Brazylia

Nike i Brazylia to długi… przeciętny dla fana „Canarinhos” związek. Od lat amerykański producent szykuje im proste, niczym nie wyróżniające się, często oparte na templatkach stroje. Byłbym w stanie dużo postawić, że do Kataru pojadą w kolejnych nudnawych strojach. I co? Przegrałbym z kretesem!

Najnowsze trykoty odpaliły w kosmos. Struktura materiału na domówce układa się w centki jaguarów, czyli największego drapieżnika Amazonii. Te zwierzęta nieodłącznie kojarzą się z Brazylią. Natomiast na wyjazdówce, znów świetnie wykorzystano odcięte rękawy i ożywiono projekt, przedstawiając futro jaguara w zieleni. Mega pozytywnie się zaskoczyłem, gdy zobaczyłem w czym Brazylia powalczy o tytuł najlepszej drużyny świata 20 lat po ostatnim triumfie.

Ocena: 8/10

Kamerun

Drugim debiutującym brandem na największej piłkarskiej imprezie będzie One All Sports. Marka znana głównie z motosportu. Ich nośnikiem będą piłkarze reprezentacji Kamerunu. Co ciekawe, współpraca z federacją „Nieposkromionych Lwów” została nawiązana na ostatniej prostej, a same stroje świat poznał dopiero 5 listopada, a więc 15 dni przed pierwszym gwizdkiem turnieju.

Gdy zobaczyłem te projekty, to… złapałem się za głowę próbując zrozumieć co tu się wydarzyło. Poszedłem na stronę producenta z nadzieją, że dowiem się czegoś, co sprawi, że moja spojrzenie na ten wzór będzie inne. I… ani słowa o tym. Wygląda więc, że ktoś strzelił od czapy cokolwiek. Wygląda to bardzo amatorsko. Pierwsze kroki tego producenta w profesjonalnym futbolu zdecydowanie na minus.

Ocena: 3/10

Serbia

Koszulki Serbów wyglądają elegancko. Oba modele wykończono złotymi dodatkami. Dodatkowo, posiadają charakterystyczny dla tego kraju krzyż, który… zdecydowania zmalał na nowym herbie federacji. Fajnie, że Puma umieściła go na koszulkach. Całkiem nieźle wygląda także dobór obwódki na wyjazdówce.

Ocena: 6,5/10

Szwajcaria

Ach Ci Szwajcarzy. Oni dostają coś wystrzałowego, albo totalną lipę. Tym razem zdecydowanie trafiło na tę druga opcję. Pomysł z poziomymi prążkami całkowicie w moim odczuciu się nie udał. W dodatku pole na wyjazdówce, w przeciwieństwie do poprzednich trykotów Pumy, które zobaczyliśmy w tym zestawieniu, wygląda jak niedokończony dymek na rozmowę. Kompletnie mi się ich stroje nie podobają.

Ocena: 2,5/10

Grupa H

Ghana

Zdecydowanie za mało życia jest w tej domówce. Wygląda posępnie. Z racji umieszczenia symbolu reprezentacji „Czarnej Gwiazdy”, straciła ona swoją ekspresję. Na całe szczęście, właśnie ten element ma drugi strój, który nadrabia zaległości. Kolory zagrały i w końcu czujemy się jak w Afryce. Świetną robotę robi box przeznaczony na numer. Piłkarze z Ghany zdecydowanie lepiej na boisku będą wyglądać w wyjazdówkach.

Ocena: 6/10

Korea Południowa

Nie potrafię opisać jak wiele kontrowersji wzbudziła ta wyjazdówka. Co ciekawe, obserwując debaty i dyskusje w jej temacie, widziałem tyle samo zwolenników co przeciwników tego projektu. Faktem jest, że wygląda jak rysunek dziecka z podstawówki. Nie ma co się oszukiwać, że ktokolwiek jest w stanie doszukać się tam jakiegoś pomysłu czy idei. Każdy z nas z lepszym czy gorszym skutkiem, narysowałby coś podobnego w paincie używając opcji spray.

Ja proponuję nieco inne spojrzenie na nią. Zestawiając z dość nudną domówką, wolę widzieć taki… ekstrawagancki projekt, aniżeli samą czerń. Bo pewnie na tym by się skończyło. Choć daleko mi do zwolenników takich projektów, fajnie że powstał. Daje świetny kontrast.

Ocena: 5,5/10

Portugalia

Zdecydowanie wpadło mi w oko to, co przygotowało Nike dla Portugalczyków. Sposób oraz krzywizna odcięcia zielonego koloru jest naprawdę rzadko spotykana i wygląda gustownie. Tym bardziej, że to oznacza powrót do zielonych spodenek, co jest kultowym posunięciem. Drugi model zawiera natomiast motyw flagi, przez co także może się podobać. Z początku zastanawiałem się tylko, dlaczego wykończenia są granatowe, ale… przy opcji konieczności noszenia zielonych spodenek do głównego modelu, to posunięcie otwiera dwie inne kolorystyki dla Portugalii – białe lub granatowe spodenki. Dzięki temu, zapewne będą w stanie wystąpić przeciwko każdemu zespołowi posiadając takie trzy konfiguracje strojów.

Ocena: 8/10

Urugwaj

Wersja domowa jest dość smutna. Nudna. Brakuje na niej życia. Od razu skojarzyła mi się z Serbią, ale tam są lepsze detale. Wyjazdówka nadrabia dość dobrze dobranym polem centralnym oraz sporą ilością nawiązań do urugwajskiej flagi – paski poprowadzone przez centrum koszulki, wykończenie rękawów oraz kołnierzyk.

Ocena: 5,5/10

To było moje spojrzenie

A jakie jest Twoje? Które modele Ci się podobają? Która drużyna według Ciebie ma najlepsze trykoty? A kto będzie najgorzej ubrany?

Ilu ludzi, tyle doświadczeń i punktów widzenia, dlatego daj mi znać. Jestem ciekaw z czym się ze mną zgadzasz, a w których punktach Twoje zdanie jest zupełnie odmienne? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *