Kolekcjoner koszulek piłkarskich
Kolekcjoner koszulek piłkarskich

2016/17 GK Meczowa

1
2
3
4
5
6
7
8
9
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaACF Fiorentina
Sezon2016/17
ModelGK
ProducentLe Coq Sportif
Numer kat.1621495
RodzajMeczowa

Zechciałem mieć tę koszulkę z dwóch powodów. Po pierwsze, nie na co dzień ma się styczność z meczowymi wersjami od Le Coq Sportif, a u mnie ciekawość bardzo często gra kluczową rolę. Po drugie, Pauolo Sousa. Tak, to on prowadził Fiorentinę w sezonie 2016/17, a miło jest wrzucić do szafy trykot z sezonu w którym to menedżer reprezentacji Polski zasiadał za sterami klubu.

W zasadzie, gdy już mogłem wziąć koszulkę do ręki i się z nią zapoznać, pojawił się trzeci powód dla którego warto było się o nią postarać – jej budowa, a w szczególności kołnierz. To meczówka i powiem szczerze, francuski producent nie odwalił lipy. Zobaczyłem fajny, delikatny, lekko rozciągający się materiał, który do tego jest lekki i przewiewny, a w szczególności plecy. Dopiero po chwili do mnie dotarło, że cała ta koncepcja została zburzona przez przeogromny kołnierz! Aczkolwiek po dokładnym obejrzeniu tegoż elementu, oddałem honory dla Le Coq Sportif, które bardzo miło mnie zaskoczyło po raz drugi w tak krótkim czasie 🙂

Otóż duży i klasyczny kołnierz, który powinien być ciężki i mógłby być uciążliwy dla bramkarza, w rzeczywistości… jak to napisać? Jest w głównej mierze imitacją prawdziwego kołnierza? Dolny element nie zawiera guzików. Długi prostokąt jest tylko kawałeczkiem materiału przyszytym do korpusu, tak więc nie powoduje praktycznie żadnego obciążenia. Główna część kołnierza jest cieniutka i mogłoby się wydawać, że problematyczna, ale… w tył został wszyty rozciągliwy i elastyczny element, który powoduje że cały kołnierz może swobodnie pracować. Genialne!

Pauolo Sousa prowadził Fiorentinę w dwóch sezonach – 2015/16 i 2016/17. W pierwszym z nich zajął 5 miejsce w Serie A, dzięki czemu wprowadził drużynę do Ligi Europy. Tam trafił do grupy J. Portugalczyk dwukrotnie pokonał Qarabag FK (5:1 i 2:1) oraz Slovan Liberec (3:1 i 3:0), ale z trzecim rywalem, PAOK Saloniki, nie udało mu się zdobyć kompletu punktów (0:0 i 2:3). Mimo to zajął pierwsze miejsce w grupie i awansował do fazy play-off. Tam trafili na Borussię Mönchengladbach. W pierwszym meczu Fiorentina pokonała swojego rywala na jego boisku 1:0. W rewanżu, do przerwy prowadzili 2:1. I gdy wydawało się, że awans do kolejnej rundy jest pewny, stracili 3 bramki w 13 minut, przegrywając mecz 2:4, a cały dwumecz 3:4.

W Serie A również się nie poszczęściło. W finalnym rozrachunku „Fioletowi” zajęli 8 lokatę, co oczywiście pozbawiło ich szansy na grę w europejskich pucharach w kolejnym sezonie. Trzeba przyznać, że było to nieco rozczarowujące, ponieważ 4 poprzednie sezony Fiorentina brała udział w fazie grupowej Ligi Europy. Z drugiej strony to nie była tragiczna kampania. Do szóstej lokaty, która dałaby grę w Europie, zabrakło zaledwie 3 punktów.

Ten sezon kosztował Sousę posadę. Pytanie brzmi, czy straciłby pracę gdyby wygrał jeden mecz więcej w Serie A lub nie spotkałoby go pechowe 13 minut w Lidze Europy? Tego się już nie dowiemy.

W tamtym sezonie w klubie był polski bramkarz – Bartłomiej Drągowski. Był rezerwowym i rozegrał w Serie A tylko 1 spotkanie – mecz ostatniej kolejki, w której to Fiorentina zremisowała 2:2 z Pescarą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.