


























Informacje
| Drużyna | Włochy |
| Sezon | 2014/15 |
| Model | Home |
| Producent | Puma |
| Numer kat. | 701815-01 |
| Rodzaj | Meczowa |
Dostałem tę koszulkę od kolekcjonera trykotów reprezentacji Włoch. Usłyszałem przy tym sporo miłych słów. Mateusz Mika, bo o nim mowa, przekazał mi, że chciałby wesprzeć moją kolekcję i projekt którym jest blog, ponieważ wykonuję dobrą robotę. Z początku Mati musiał mnie namawiać do przyjęcia trykotu, gdyż nie byłem do tego przyzwyczajony. Wielokrotnie w moją stronę leciał hejt, ale nigdy koszulka 😀
Była to więc dla mnie zupełnie nowa sytuacja. Zdarzało mi się wygrać trykot w konkursie, albo zorganizować zrzutkę rodziny na coś co chcę na urodziny (polecam tę taktykę – lepiej dostać fajny trykot, niż kilka odrębnych pierdółek), ale… do tej pory nikt nie zwrócił się do mnie sam z siebie z chęcią podarowania mi koszulki piłkarskiej. Finalnie darczyńca dopiął swego i wzmocnił moją szafę naprawdę piękną sztuką. Jako ciekawostkę dodam, że to numer 483 w mojej kolekcji. I pierwsza otrzymana na… krzywy ryj ;p
Żeby było jeszcze ciekawiej, to dostałem… niekomercyjną meczówkę! Wooow. Nie wiem dlaczego, ale mam jakąś taką słabość do tego rodzaju meczówek, a tym bardziej jeśli mowa o Pumie i technologii ACTV. Ten materiał, detale i gumowe paski wewnątrz trykotu. To jest esencja tego co najlepsze. Ogółem sama templatka od Pumy, którą dość szeroko w świecie rozdali przeróżnym drużynom, nie robi wrażenia. Szczególnie w replikach. Jednak w tej wersji jej odbiór jest zupełnie inny. Boczne panele oddzielone pionową taśmą są wentylowane, więc ona stanowi faktycznie jakąś granicę, a nie jak w niższych poziomach, po prostu ozdobę. Największym szokiem jest jednak wykonanie emblematów. Logotyp producenta jak i herb włoskiej federacji mocno mnie zaskoczyły. Na plus oczywiście. Choć zdjęcia nie są w stanie oddać tego co widać w bezpośrednim kontakcie, to i tak na nie spójrz. A potem pomyśl, że to jest jeszcze lepsze 😉
Jak radzili sobie zawodnicy, gdy nosili ten trykot na murawie? Ich grę oceniłbym słabiej, niż samą koszulkę. Po pierwsze, zawiedli w Brazylii, czyli na Mistrzostwach Świata. Choć w pierwszym meczu ograli 2:1, mogłoby się wydawać najgroźniejszego rywala, Anglię, to nie wyszli z grupy. Druga kolejka to wielka sensacja, gdyż „Azzurri” przegrali 0:1 z Kostaryką. Taki sam wynik powtórzył się w ostatniej serii gier, tyle że rywalem był Urugwaj. Ta grupa wywróciła się do góry nogami, gdyż Włosi i Anglicy musieli się spakować i wracać do Europy, zaś Kostaryka i Urugwaj grali dalej.
W trakcie kwalifikacji do EURO 2016 reprezentacja Włoch nie zawiodła, ale także nie zachwyciła. Rywalizowali z Chorwacją, Norwegią, Bułgarią, Azerbejdżanem oraz Maltą. Przydarzyły im się aż 3 remisy. Punkty tracili dwukrotnie z Chorwatami oraz w Bułgarii. Zwycięstwa zaś nie były przekonujące, gdyż po 10 meczach ich bilans bramkowy wynosił 16:7. I choć „Azzurri” awansowali z pierwszego miejsca w grupie, to było czuć, że tej drużynie czegoś brakuje.
Mateusza już zdążyliście poznać w szóstym artykule Koszulkowego fejka, gdy to gościnnie gościł na blogu dzieląc się wiedzą oraz doświadczeniem. Od siebie dorzucam jeszcze raz wielkie dziękuję za piękny trykot i mogę obiecać, że tak jak resztę koszulek, zachowam go w nietkniętym stanie 🙂