
















Informacje
| Drużyna | Rangers FC |
| Sezon | 2022/23 |
| Model | Away |
| Producent | Castore |
| Numer kat. | TM0857 |
| Rodzaj | Meczowa |
Gdyby ktoś zakrył lewą pierś i zapytał na jaki klub patrzę, pewnie strzeliłbym w AS Monaco. Dlatego zaciekawił mnie ten projekt. Bowiem znajduje się tam jakże charakterystyczny herb Flame… Rangersów oczywiście! Przecież nie znam człowieka, który by nie rozróżniał herbów tych zespołów. Także nie znasz, prawda? ;p
Nie żebym się uważał za wielkiego miłośnika szkockiej piłki, ale w takim układzie kolorystycznym wcześniej tego klubu nie widziałem. Jest on na tyle nietypowy i rzadko spotykany, że to raczej nie czysta chęć projektanta by pokolorować trykot w ten sposó. Ot tak, bez powodu. Zacząłem grzebać w historii Rangersów.
Na podobny, skośnie dzielony biało-czerwony projekt, natrafiłem już w sezonie 2006/07. Nie stała za nim jednak żadna głębsza historia. W poszukiwaniach dobrnąłem do lat 1987/90. To był strzał w dyszkę. Dlatego, że nie tylko wyjazdówka w kampanii 2022/23 nawiązywała do koszulek z tamtych lat, ale także domówka. To już niezbity dowód na miejsce inspiracji projektantów.
Z intrygującej koszulki, wyglądającej na pierwszy rzut oka na własność francuskiego klubu, wyklarowało się nawiązanie do świetnych czasów dla Rangersów. W każdym z trzech sezonów Szkoci mieli sukcesy. W pierwszym z nich dotarli do ćwierćfinału Pucharu Europy. W kolejnych dwóch zgarnęli mistrzowski tytuł w kraju. Wszystko pod wodzą wielkiej postaci, jaką w tamtych latach był Graeme Souness. Przy czym kampanię 87/88 spędził jako grający menedżer.
Wspomnieniami było więc do czego wracać. Z tego powodu dla wielu kibiców, nietypowy wygląd koszulki stał się kultowy. Lubię, gdy producent sięga do przeszłości i we współczesnej wersji trykotu, wraz z nim oferuje garść sentymentu czy wspomnień.
Piłkarze jednak nie nawiązali do sukcesów sprzed lat. W szkockiej Premiership zdobyli wicemistrzostwo, ustępując Celticowi. Ten sam zespół pokonał Rangersów w finale Pucharu Ligi Szkockiej. Następnie zaś wyrzucił ich w półfinale Pucharu Szkocji.
Na krajowym podwórku musieli obejść się bez pucharu, ale za to zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów. Stoczyli o to niełatwy bój z PSV Eindhoven. Los jednak nie był łaskawy, bo rzucił Szkotów do grupy z Liverpoolem, Napoli oraz Ajaxem. Efektem było zero punktów w tabeli grupy A.
Castore było w miarę nową firmą na rynku, wokół której narosło sporo mitów i kontrowersji. Głównie przez pękające w trakcie meczów koszulki. Wziąłem więc wyższą wersję trykotu, by samemu sprawdzić co oferuje. Szału i efektu wow nie ma, ale źle także nie jest. Gdybym miał określić kierunek, który obrał brytyjski producent w tym modelu, to powiedziałbym że technologicznie to skręt w stronę Adidasa.
Zdjęcia nie oddadzą tego, co widać w kontakcie oko w oko. Dlatego może to być ciężkie do dostrzeżenia dla tych, którzy nie mieli wersji meczowej Castore w rękach. Tak więc możecie mi wierzyć na słowo, albo i… nie.
Sam patrząc na koszulki w Internecie, nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jakie dokładnie są w rzeczywistości. Nic nie zastąpi wzięcia trykotu do ręki. Na podstawie tego modelu mogę powiedzieć, że nie mam podstaw by się w Castore do czegoś przyczepić.
Zaznaczyć jednak muszę, że to moja pierwsza koszulka tego producenta, więc na pewno jeszcze wiele do odkrycia przede mną. Dlatego moich słów nie warto traktować jak wyroczni tyczących się całej marki, a jedynie trykotu Rangersów z sezonu 2022/23. Tak też zresztą należy oceniać, bo każdy miewa świetne koszulki, jak i wstydliwe wtopy.