




























Informacje
| Drużyna | PFC Litex Łowecz |
| Sezon | 2021/22 2022/23 |
| Model | Home |
| Producent | Givova |
| Numer kat. | n/a |
| Rodzaj | Replika |
Jedna z najpiękniejszych koszulek w historii klubu. Jednego z najbardziej utytułowanych bułgarskich zespołów piłkarskich. Z jedynym takim mostem na Bałkanach. Oraz z jedną karygodną… wtopą. Oto koszulka Litexu Łowecz z okazji setnych urodzin!
Grafika na trykocie sama w sobie mnie urzekła. Nawet nie byłem świadomy co tak naprawdę kupuję. Ładne? Pewnie. I to jeszcze na 100-lecie! Dobra, biorę. W ten oto niewysublimowany sposób, kolejny raz pokazując swe prostackie podejście w kontekście procesu zakupowego… mam kolejną koszulkę, która pozwoliła mi poznać historię i kulturę. A jak wiadomo, szczególnie kultura mi się przyda ;p
Przygotowując się do tego opisu, zacząłem poszukiwania co graficy wykombinowali. Trafiłem na fajny blog tematyczny o Bułgarii: przyblizamybulgarie.com. Każdemu zainteresowanemu tym krajem lub zwiedzaniem polecam, bo jest świetnie prowadzony. Znalazłem tam artykuł o krytym moście w Łoweczu.
To jedyna taka budowla na całym Półwyspie Bałkańskim! Natomiast według bloga, jedna z czterech w całej Europie. Trzy pozostałe można znaleźć w Szwajcarii, Włoszech i Niemczech. Jednak szukając informacji o krytych mostach, od razu spotkałem się z taką budowlą w Lądku-Zdroju. Pytanie zatem brzmi, co jest mostem, a co nim nie jest?
Polska budowla łączyła dwie części sanatorium, które funkcjonowało do około 1930 roku. Od czasu II Wojny Światowej, most jest nieczynny. To liczy się jako most, czy nie? W sumie to nie wiem. Nawet jeśli się nie zalicza, to szybko dotarłem do informacji o krytym moście w Słowacji. Rzeka Orawa w miejscowości Dolny Kubin. Dlatego też… nie chcę wchodzić w dyskusję ile ich finalnie jest. Uznam, że jest ich stosunkowo mało, więc są wyjątkowymi budowlami.
Dla Łowecza jest to jego najbardziej charakterystyczny punkt. Idealnie wręcz się składa, że został wybrany na koszulkę celebrującą okrągłą setkę. Te bowiem często są wyjątkowe dla klubów. Ba! Nawet powinny takie być. Sama informacja o okrągłej rocznicy znajduje się w nietypowym miejscu. Setka znalazła swoje miejsce w dolnej części pleców. Oryginalne rozwiązanie, gdyż znacznie częściej widuję powód celebracji na klatce piersiowej lub ewentualnie na rękawie. W ostateczności, zdarzało się w postaci patcha.
Choć co do rękawa, to został w tym projekcie wykorzystany również w unikalny sposób. Wymieniono na nim największe sukcesy klubu. Cztery mistrzostwa kraju, taka sama liczba Pucharów Bułgarii i jeden Superpuchar. Tylko cztery zespoły wygrywały ligę częściej niż Litex. Dlatego zaliczyłem tę drużynę do jednej z najlepszych w historii.
Pod zdobytymi trofeami wymieniona jest jeszcze liczba meczów w europejskich pucharach – Lidze Mistrzów oraz Lidze Europy. Może się to wydawać nieco dziwne, ale z perspektywy drużyny, która nie jest gigantem, dlaczego tego nie wyróżnić? Tym bardziej, że oba sezony użytkowania trykotu, Litex spędził na drugim poziomie rozgrywkowym. Jest tam więc tęsknota za świetnymi czasami i meczami w Europie.
Kolejny aspekt, który wręcz muszę pochwalić, to wprowadzenie do sprzedaży wersji bez sponsora głównego. Uwielbiam ten zabieg w pięknych projektach, które dzięki temu pozostają niezaburzone. Jedynym logotypem jest SR – Sport Respect. Sklep i prawdopodobnie dystrybutor koszulek Litexu w Bułgarii.
Płynnie dotarłem w niechlubne miejsce tej rewelacyjnej koszulki. Na karku znajduje się flaga kraju. Inaczej. Miała znaleźć się flaga Bułgarii. Tymczasem projektant przestawił kolory we fladze. Ktoś zamienił miejscami czerwony pas z zielonym. Jest to tak wielka gafa, jak odwrócenie kolorów we fladze Polski. Zdarzało się i od razu się oburzaliśmy. I słusznie. Jesteśmy Polską, a nie Indonezją.
Gdyby ktoś Ci się kiedyś pytał, czym jest mieszane uczucie, to mam nową definicję: zobaczyć przepiękną koszulkę piłkarską z błędem we fladze narodowej na niej. Jakby tego było mało, nie spotkałem sztuki, która miałaby to poprawione. Istnieje więc szansa, że calutki nakład poszedł z tym błędem.
Bułgarzy zwyczajnie byli w szoku. Zrobili to, co zrobić należało. W krajowej dystrybucji oraz na mecze, zakleili błędną flagę poprawną. Wspomniałem wcześniej Sport Respect i tak to u nich wyglądało:

Pod naklejką widać przebijającą od spodu niepoprawną flagę. Poza Bułgarią nikt się tym jednak nie zajął. Sam producent, po tym co widziałem w sieci, czyli trykoty tylko z błędną flagą, także nie podjął żadnej akcji. Z kibicowskiego punktu widzenia, w pełni rozumiem rozgoryczenie. Z kolekcjonerskiego natomiast, jest to kolejny smaczek podnoszący wartość historyczną tego modelu.
Swoją sztukę pozostawiam taką, jaka jest. Piękna, wręcz urzekająca grafika jedynego krytego mostu na Bałkanach (co do liczebności mostów, to tu akurat sam klub tak opisywał trykot), okraszona okrągłą rocznicą i niewybaczalnym błędem producenta.
To kolejny trykot w kolekcji, który poszerzył moją wiedzę, horyzonty, kontakty i znajomości. Wiesz dlaczego? Bo koszulki piłkarskie to często coś więcej, niż tylko kawałek materiału 😉