2012/13 Away

1
Exit full screenEnter Full screen
previous arrow
next arrow
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
previous arrow
next arrow
Shadow

Informacje

DrużynaLevante UD
Sezon2012/13
ModelAway
ProducentKelme
Numer kat.92697
RodzajMeczowa

Ależ to jest historyczna bomba dla Levante! Patrzysz właśnie na unikat w postaci wersje meczowej, który w dodatku został dostosowany do przepisów obowiązujących w rozgrywkach UEFA. Po pierwsze, logo sponsora głównego jest pomniejszone, względem tego, które piłkarze nosili w Hiszpanii. Na rękawach zabrakło nie tylko patcha hiszpańskiej ligi, ale także logotypów Kelme, czyli charakterystycznych łapek. Dodatkowo na plecach zabrakło logo sponsora. Wszystko po to, aby spełnić regulacje dotyczące strojów w Lidze Europy. I to w dodatku w wersje meczowej 😉

Słuchaj teraz. Levante w sezonie 2012/13 po raz pierwszy w historii swojego istnienia grało na europejskiej arenie! Tak więc ten trykot nie dość, że jest w wersje meczowej i przygotowanej na europejskie rozgrywki, to był świadkiem debiutu Levane na międzynarodowej arenie. Posiadanie takich koszulek to miód na szafy kolekcjonerów.

Swoją przygodę rozpoczęli od ostatniej rundy kwalifikacji do Ligi Europy. Pierwszym przeciwnikiem było szkockie Motherwell. „Żaby” świetnie sobie poradziły, wygrywając 2:0. W rewanżu u siebie dorzucili jeszcze jedną bramkę i dwumecz skończył się rezultatem 3:0. Awans do fazy grupowej Ligi Europy stał się faktem! Swoją drogą, przydomek tego zespołu świetnie pasuje do tej wyjazdowej koszulki, czyż nie? 😉

Levante zostało wylosowane do grupy L, wraz z Helsinborgs IF, FC Twente oraz Hannoverem 96. Jako debiutantowi z czwartego koszyka nie wróżono świetlanej przyszłości, jednak w klubie już sam udział był wielkim wydarzeniem. Euforia była tak wielka, że „Żaby” przegrały tylko jeden mecz. Do tego trzy zwycięstwa i dwa remisy. Pierwszym meczem w rozgrywkach Ligi Europy było starcie z Helsinborgiem na własnym stadionie, wygrane przez gospodarzy 1:0 po bramce Juanfrana. 11 punktów dało awans z grupy z drugiego miejsca. Na wiosnę los przydzielił im rosyjski Rubin Kazań. Oba mecze zakończyły się bezbramkowymi remisami. Rozstrzygnięcie przyniosła dogrywka, w której to Zenit strzelił dwie bramki i awansował dalej.

Pierwsza i jak się na kilka kolejnych lat okazało, jedyna przygoda Levante w Europie była lepsza niż ktokolwiek by się spodziewał. Awans z grupy był dużym osiągnięciem i kibice traktowali to jako spory sukces. Nie mogłem więc sobie odmówić wersji meczowej, najprawdopodobniej niekomercyjnej, prosto z klubowego magazynu, skoro w niej wydarzyła się taka historia! Jestem po to, aby właśnie takie historie kolekcjonować i w nienaruszonym stanie zachowywać dla dalszych pokoleń 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *