


























Informacje
| Drużyna | Club León |
| Sezon | 2022/23 |
| Model | Third |
| Producent | Charly |
| Numer kat. | 5019587 |
| Rodzaj | Replika |
Mityczne kształty nawiązujące do rodzimej historii Meksyku, tworzą na tej koszulce idealną harmonię. Budują wizerunek lwa, z którym połączony jest klub. Nadają klimatu, który pasuje tylko do jednego miejsca na ziemi.
Ta sztuka nie powstała bez udziału artystów. Charly nawiązało współpracę ze znaną firmą Jacob & Maria Angeles. W dolnej części koszulki można znaleźc ich logotyp, niczym pieczęć na swoim dziele. Meksykańscy artyści znani są z tworzenia pięknych drewnianych rzeźb, w które kolejno tchnęli życie poprzez nawiązujące do kultury wykończenie.
Projekt koszulki wyszedł im rewelacyjnie. Wygląda niczym ornamenty będące tożsamością historii i kultury Meksyku. Front i plecy przedstawiają tę samą grafikę, ale co ciekawe, w dwóch różnych zestawieniach kolorystycznych. Front łączy się i majestatycznie zlewa w odcieniach zieleni. Tył kontrastuje dzięki wprowadzeniu bieli. Choć patrzymy na to samo, wydaje się to być zupełnie inne.
Taką sztukę uwielbiam. Ten projekt jest kwintesencją pracy z artystami. Czuć tu talent przelany na materiał. Gdy producent lub klub współpracuje z różnego rodzaju osobami tworzącymi sztukę, bardzo często kończy się to na… mizernym efekcie. Słyszysz ogłoszenia o wielkiej współpracy ze wspaniałym umysłem, a następnie widzisz dwie krzywe kreski na koszulce.
Jako prosty cham, nie potrafię skonsumować tego typu „sztuki”. Wygląda to jak losowo wygenerowany obrazek w pierwszym lepszym programie. Uwielbiam projekty takie jak ten dla Club León. Gdzie widać, że kształty, linie i wszystkie elementy, tworzą jedną wspólną całość. Ich historia zaczyna się setki, jeżeli nie tysiące lat temu, a kończy dziś, bo finalnie wyłania się kultowy dla Club León lew. Połączenie wszystkiego w całość, na koszulce piłkarskiej, jest imponujące.
Jedyny zarzut jaki mam, to liczba sponsorów. Trykot jest nim przeładowany. Gdyby nie logotypy, odbiór byłby jeszcze lepszy. Nie jest to jednak wina projektantów. Taki jest klimat koszulek piłkarskich. Czasem da się dostać wersję bez sponsorów. Choć częściej jest to po prostu niemożliwe, ze względu na zawarte umowy.
Sezon ligowy w Meksyku dzieli się na dwie części. Liga składa się z 18 zespołów. Pierwsza część z reguły zaczyna się w lipcu i kończy w okolicach końca października. To Apertura. Druga swój początek ma po nowym roku i trwa do maja. Tę część nazywa się Clausura.
Obie części składają się z 17 spotkań i… mistrzostwo przyznaje się za każdą z nich. Jednak by wygrać daną rundę, trzeba wygrać fazę play-off. Gdy zatem mowa o tym kto wygrał ligę w danym sezonie, podaje się zwycięzców obu części sezonu. Co do awansów na międzynarodową arenę, czyli do CONCACAF Cup (lub CONCACAF Champions League), pod uwagę jest brana suma obu części sezonu. Tak jakby normalnie rozegrać tabelę na 34 mecze.
Club León Aperturę kończył na 10 miejscu, zaś Clausurę na 6. W fazach play-off odpadał od razu w pierwszym meczu. W tabeli końcowej zajęli pechowe 7 miejsce, czyli tuż za kwalifikacją do międzynarodowego turnieju w sezonie 2023/24. Z racji, że amerykańska Liga Mistrzów rozgrywana jest w jednym roku kalendarzowym, brak kwalifikacji miał przełożenie na edycję w 2024 roku.
Docieram do największego wydarzenia w historii klubu związanego z tym trykotem. Piękno i wyjątkowość to tylko część motywacji, którą miałem by zdobyć ten model. I tym razem, zrobiłem research przed zakupem ;p
Liga Mistrzów strefy CONCACAF edycja w 2023 roku. Club León brał udział w tych rozgrywkach od ich pierwszej fazy. Zaczyna się ona, w przełożeniu na nasz europejski futbol, w 1/8 finału. Cały turniej składa się z dwumeczów. Nawet finał.
Na początek wyeliminowali Tauro FC z Panamy (2:0, 1:0). Kolejno trafili na zespół z Haiti, Violette AC (5:0, 1:2). Półfinałowe starcie to inny klub z Meksyku, UANL Tigres. „Tygrysy” wygrały pierwszy mecz 2:1. „Lwy” jednak nie odpuściły i w rewanżu wygrali 3:1, nosząc ten cudowny model koszulki. Awans do finału był nie lada wydarzeniem. Był to dopiero drugi finał w historii drużyny. Poprzednio zagrali tam w 1993 roku i nie wyszli z niego zwycięsko.
Przed życiową szansą zapisania się na kartach historii stała tylko jedna przeszkoda. Los Angeles FC. Pierwszy mecz przed własną publicznością wprawił meksykańską drużynę w euforię. Wygrali 2:1 i do Stanów Zjednoczonych lecieli trzymając puchar jedną ręką. W Los Angeles kolejny raz na murawę wybiegi w trykocie, który tu oglądasz. Zespół z USA miał czarne stroje, więc to po prostu był najlepszy komplet.
W rewanżu wielkiego finału padła tylko jedna bramka. W 20. minucie piłkę do siatki wpakował Lucas di Yorio. Club León wygrał 1:0 zdobywając tym samym swój pierwszy w historii puchar Ligi Mistrzów strefy CONCACAF.
Artyści stworzyli cudny projekt, oparty na kulturze i historii, wpisujący się w tożsamość klubu. Los tak chciał, że dał szansę właśnie w nim napisać swoją własną historię. Piłkarze tej szansy nie zmarnowali. Ten trykot jest historią pod każdym względem.